Mitchelton-Scott / Tim de Waele

Peter Sagan, Daryl Impey i Richie Porte w najbliższych dniach powalczą o prowadzenie w klasyfikacji generalnej Tour Down Under.

Peter Sagan (BORA-hansgrohe, zwycięzca etapowy i lider klasyfikacji generalnej):

To z pewnością był jeden z najgorętszych dni w jakich się ścigałem. Było bardzo ciężko, ale czułem dobrą formę. Udało mi się utrzymać w czołowej grupie na podjeździe, a potem zaatakowałem w odpowiednim momencie. Jestem oczywiście bardzo zadowolony ze swojego pierwszego zwycięstwa w Tour Down Under i koszulki lidera, ale cieszę się też z występu Jaya McCarthy – jest teraz trzeci w generalce i jutro będziemy dla niego pracować. To dla niego ważny wyścig, w jego ojczyźnie i naszym planem jest stworzenie dla niego jak największej szansy.

Daryl Impey (Mitchelton-Scott, drugie miejsce na etapie i w klasyfikacji generalnej):

Szkoda, że nie udało się dzisiaj wygrać, ale przegrałem z mistrzem świata. Na podjeździe było łatwiej niż się spodziewałem; wiedziałem, że w końcówce to będzie zabawa w kotka i myszkę, ale musiałem być z przodu. Spodziewałem się, że z Saganem na czele jedynym sposobem na wygraną będzie zaskoczenie Słowaka. Wydawało mi się, że to zrobiłem, a on i tak mnie objechał. Wciąż mamy szansę w generalce, ale Willunga to zupełnie inna rozgrywka. To inny podjazd, dużo sztywniejszy, a po takich upałach każdy reaguje inaczej. Jeśli będę miał takie nogi jak dzisiaj, to wszystko będzie możliwe.

Richie Porte (BMC, obrońca tytułu):

Nikt nie chciał dzisiaj wyjść na prowadzenie, ale nie uważam, żeby to było moje zadanie. Nie czułem się dobrze. Byłem “pusty”, w nocy lekko chorowałem. To był naprawdę ciężki dzień. Nie jestem w złym miejscu. Dzisiaj Miles Scotson nadawał odpowiednie, wygodne tempo; Simon Gerrans też wykonał wspaniałą robotę. Dobrze było wjechać na czele, bo na tych rollercoasterach najsilniejsi byli z przodu. Zobaczymy jak jutro pojedzie Sagan. Norton Summit to nie jest zbyt ciężka wspinaczka; oczywiście dzisiaj było gorzej przez upał. To był tak gorący dzień, że czułem się jakbyśmy byli wysoko w górach. Mam nadzieję, że na jutro się zregeneruję i Rohan Dennis i ja będziemy mieli dobry dzień.