©Unipublic/Photogomez Sport

Belg odniósł swój największy sukces w karierze, a Hiszpan kolejny raz próbował atakować, by zbliżyć się do podium klasyfikacji końcowej.

Sander Armee (Lotto-Soudal, zwycięzca etapowy): “Długo musiałem czekać na pierwszy triumf”

To wspaniałe, to najlepsze miejsce do zwycięstwa. Jestem już w swoim ósmym sezonie w roli zawodowca, więc długo musiałem czekać na pierwszy triumf. Kilka razy byłem już blisko, a często pracowałem dla drużyny, ale w tej Vuelcie dostałem wolną rękę, by poprawić swoją karierę. Zaatakowałem kilka razy, bo wiedziałem, że jak ktoś nie utrzyma koła na ostatnim podjeździe, to już nie powalczy o wygraną. Julian Alaphilippe był z nami, ale odmawiał współpracy, bo twierdził, że nie ma nóg na zwycięstwo. Wiedziałem, że jak go zostawię, to będę miał duże szanse. Na takich podjazdach idzie mi całkiem nieźle – musiałem tylko jechać swoje.

Alberto Contador (Trek-Segafredo): “Nie planowałem ataków”

Nogi były całkiem niezłe. Nie planowałem ataków, ale inni zaczęli odjeżdżać i mnie tym zachęcili. Chciałem gonić Fabio Aru, ale jak pojechał sam, to pomyślałem, że nic tym nie zyska. Dobrze byłoby zaatakować z daleka po zwycięstwo, ale nie będziemy czekać na cud. Co będzie, to będzie. Zobaczymy jak będzie w sobotę (na Angliru), bo zapowiadają deszcz.

Christopher Froome (Team Sky): “Wszystko potoczyło się dla mnie idealnie”

Dzisiaj wszystko potoczyło się dla mnie idealnie. Było naprawdę ciężko, wielu kolarzy próbowało uciekać na przedostatnim podjeździe. Jak dojechaliśmy do finału, to drużyna narzuciła znakomite tempo i myślę, że niektórzy zapłacili za wczorajsze i dzisiejsze ataki. Fabio Aru jest wysoko w generalce, ale ma stratę ponad 5 minut, dlatego nie był dla nas zagrożeniem. Zyskanie 21 sekund nad Nibalim jest super, zwłaszcza po wczorajszych trudnościach. Morale jest dobre, ekipa w formie i nie możemy się doczekać kolejnych dwóch dni.