fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Swój start w GP Montrealu i GP Quebecu potwierdzili też m.in. Rigoberto Uran (Cannondale-Drapac) i Tom Dumoulin (Team Sunweb).

Kanadyjskie wyścigi jednodniowe odbędą się 8 i 10 września. Obie imprezy należą do cyklu WorldTour i stanowią bardzo łakomy kąsek dla kolarzy walczących o czołowe pozycje w rankingu. Dodatkowo jest to jedna z ostatnich okazji do “sprawdzenia nogi” w klasyku przed mistrzostwami świata.

W GP Quebecu tytułu broni Peter Sagan (BORA-hansgrohe). Słowak przegrał jednak z Gregiem Van Avermaetem (BMC) w Montrealu. Obaj kolarze lubią imprezy w Kanadzie – mistrz świata wygrał drugi z wyścigów w 2013 roku, a Belg aż pięciokrotnie meldował się w czołówce w Quebecu. Z pewnością jeden i drugi liczą na pokaźny zastrzyk punktów w rankingu WorldTour.

Mistrz świata i mistrz olimpijski nie będą jednak mieli łatwej przeprawy – start w Ameryce Północnej zapowiadają też inni wielcy – Tom Dumoulin (Team Sunweb) wracający po krótkiej przerwie i zwycięstwie w Binck Bank Tour, Rigoberto Uran (Cannondale-Drapac) – zwycięzca z Quebecu z 2015 roku i drugi kolarz tegorocznego Tour de France, Michael Matthews (Team Sunweb) – zdobywca zielonej koszulki Wielkiej Pętli, a do tego m.in. Tim Wellens (Lotto Soudal), Bauke Mollema (Trek-Segafredo) czy Simon Gerrans (Orica-Scott) – jedyny dotychczas triumfator obu imprez z jednego roku (2014).