Ciesząc się z drugiego etapowego zwycięstwa Tomasza Marczyńskiego nie można zapominać o aktywnej jeździe Pawła Poljańskiego (BORA-hansgrohe), który zajął na dwunastym etapie czwartą lokatę, mimo że w kluczowej fazie rywalizacji złapał gumę.
Słowa Tomasza Marczyńskiego, który powiedział nam w wywiadzie, że mija godzina nim uformuje się ucieczka, potwierdził Paweł Poljański, który nie poddaje się i kontynuuje walkę o etapowe zwycięstwo. Polak wydaje się być w tym momencie najmocniejszym kolarzem niemieckiego składu BORA-hansgrohe.
To niewiarygodne, że każdego dnia toczy się tak wielka walka o to, by odjechała ucieczka. Próbowaliśmy dzisiaj wszystkiego, by się w niej znaleźć. Myślę, że zrobiliśmy w tym kontekście świetną pracę. Ja straciłem w tym odjeździe sporo energii, naprawdę dziś cierpiałem. W końcówce zwracałem uwagę na [Stefa] Clementa, ale ostatecznie to [Tomasz] Marczyński okazał się najsilniejszy. Gdy go goniliśmy, ja musiałem zmienić rower, ponieważ przebiłem oponę. Jednak udało mi się wrócić [do grupy pościgowej] i zająłem czwarte miejsce. Nie jest źle, ale chciałem wygrać. Cieszę się ze zwycięstwa Tomasza, znam go dobrze i wiem, że świetnie przygotował się do tej Vuelty. Ale ja także jadę w tym wyścigu po to, żeby wygrać etap i będę próbował dalej
– powiedział Paweł Poljański oficjalnej stronie internetowej drużyny BORA-hansgrohe.

![Paweł Poljański – pomocnik z wyboru [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2020/04/PoljańskiPaweł-218x150.jpg)
![Paweł Poljański: „Contador często się na nas wkurzał” [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2016/01/CZpSDwhWYAApnZQ.jpg)


![Filip Maciejuk i koszulka, którą „w końcu udało się zdobyć” [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2024/06/448664781_1156775435596272_2776338172720432085_n-e1750882095582-218x150.jpg)



