Fot. Etixx - Quick Step © Tim De Waele

Gazeta „Het Nieuwsblad” donosi, że najlepsze drużyny kolarskie na świecie nie chcą wystartować w drużynowej jeździe na czas podczas mistrzostw świata w norweskim Bergen. Ekipy, tak samo jak rok temu, kiedy to światowy czempionat odbywał się w Katarze, tłumaczą się zbyt wysokimi kosztami transportu.

W poprzednim roku istniało zagrożenie, że żadna drużyna World Tour nie weźmie udziału w drużynowej jeździe na czas o tytuł mistrza świata w konkurencji, która uważana jest za najtrudniejszą w kolarskiej sztuce. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) zdecydowała się wówczas pójść na kompromis, znosząc obligatoryjny udział oraz premiowanie punktami do rankingu UCI. Ponadto na konto każdej ekipy wpłynęło dwa tysiące euro.

Belgijski dziennik twierdzi, że mimo iż tegoroczne mistrzostwa świata odbędą się na północy Europy, to wiele drużyn i tak zapowiedziało, że się tam nie pojawi. W tym celu dwukrotnie podczas Tour de France spotkało się Międzynarodowe Stowarzyszenie Profesjonalnych Drużyn Kolarskich (AIGCP). Efektem narad są wysłane do UCI żądania dotyczące rozgrywania tej konkurencji podczas mistrzostw globu.

Ani AIGCP, ani Międzynarodowa Unia Kolarska nie wydali w tej sprawie żadnych oficjalnych oświadczeń, ale według „Het Nieuwsblad” UCI zaproponowała drużynom po osiem i pół tysiąca euro swoistego dofinansowania do uczestnictwa w imprezie.

W 2016 roku drużynowymi mistrzami świata w jeździe indywidualnej na czas została drużyna Quick-Step Floors.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments