Fot. UAE Team Emirates

Wszystko wskazuje na to, że Ben Swift, który spędza swój pierwszy sezon z drużyną UAE Team Emirates, po sześciu latach przerwy, stanie na starcie Wielkiej Pętli.

Brytyjczyk pochodzący z Yorkshire startował w Tour de France tylko jeden raz – w 2011 roku, kiedy to drużyna Sky była zbudowana wokół Bradleya Wigginsa, który miał jako pierwszy Brytyjczyk w historii wygrać wyścig dookoła Francji. Ostatecznie dokonał tego dopiero rok później, ponieważ w tamtej edycji złamał obojczyk i musiał się wycofać.

Tour wciąż znajduje się w moim programie startów. Oczywiście, musi jeszcze zapaść ostateczna decyzja, ale wszystko wskazuje na to, że wystartuję w tym wyścigu. Myślę, że będę w stanie czerpać tym razem większą radość niż poprzednio, ponieważ w 2011 roku z drużyną Sky wystartowaliśmy w Wielkiej Pętli, by wygrać ją z Bradleyem [Wigginsem], w związku z czym presja była bardzo duża

– powiedział Ben Swift tygodnikowi „Cycling Weekly”.

Ben Swift od początku sezonu zmaga się z problemami ze zdrowiem. Choroba uniemożliwiła mu walkę o najwyższe lokaty w monumencie Mediolan-San Remo, który to wyścig był jego celem numer jeden wiosną [Swift był w La Primaverze trzeci (2014) i drugi (2016)]. Z kolei uraz kostki pozbawił go możliwości startu w Amstel Gold Race. Obecnie przebywa on na zgrupowaniu w Sierra Nevada, a następnie wystartuje w Critérium du Dauphiné, a później w mistrzostwach Wielkiej Brytanii, które zostaną rozegrane na Wyspie Man.

Moja kondycja fizyczna była dobra, moje wyniki były dobre, ale miałem trudny okres z powodu chorób i kontuzji. Moim głównym celem był Mediolan-San Remo, ale zachorowałem po Paryż-Nicea i byłem chory także podczas MSR

– wyjaśnił Swift.

Ben Swift rozstał się z końcem poprzedniego sezonu z drużyną Sky, z którą związany był od 2010 roku, a więc od momentu powstania tej ekipy. Przenosząc się do UAE Team Emirates, mówił, że potrzebuje odnaleźć nową motywację. Narzekał także, że u boku Dave`a Brailsforda miał zbyt mało szans, by powalczyć o coś dla siebie.

Moja nowa drużyna jest zupełnie inna. Na początku byłem trochę zniechęcony tą zmianą, ponieważ znałem wszystkich z wyścigów, ale nie znałem nikogo osobiście. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że zaaklimatyzowałem się, a nawet zawarłem kilka przyjaźni. Powoli uczę się także włoskiego i poznaję inne rzeczy

– opowiedział Swift.

W ostatnim czasie życie prywatne Bena Swifta także uległo poważnej zmianie, bowiem w lutym urodził się jego pierworodny syn, którego zdjęciami kolarz często chwali się w mediach społecznościowych.

Bardzo się cieszę z narodzin mojego pierwszego dziecka. Wraz z moją partnerką staramy się tak dzielić obowiązkami w opiece nad synem, by każdy z nas mógł spać tyle, ile potrzebuje

– dodał na koniec Ben Swift.

Drużyna UAE Team Emirates z pewnością będzie w Tour de France liczyła także na Louisa Meintjesa, kolarza z Republiki Południowej Afryki, który w zeszłym roku skończył wyścig na ósmym miejscu.