Jeśli chcieliśmy naprawdę dobrze zacząć, przygody chłopców z Bardiani CSF z największymi innowacjami farmakologii ubiegłego wieku nieco popsuły nam imprezę. Z drugiej strony, jeśli 100. edycja Giro d’Italia ma oddawać należyty hołd wszystkim tradycjom la Corsa Rosa – również tym niechlubnym – to wpadka losowo wybranego Włocha prawdopodobnie była wyłącznie kwestią czasu. W oczekiwaniu na wynik próbki B sprinterskim etapem wita nas słoneczna Sardynia.

Plasując się wysoko na liście potencjalnych lokalizacji mitycznej Atlantydy, Sardynia była w przeszłości jednym z bardziej pożądanych kawałków lądu wydartych Morzu Śródziemnemu, zamieszkiwana kolejno przez Ligurów, Sardenów, Fenicjan, Rzymian, Wandali, Maurów, Genueńczyków, Aragończyków, Katalończyków, hipsterów i Fabio Aru. Wszystko to złożyło się na atrakcyjną mieszankę kultur i nie mniej intrygującą flagę, która chociaż przypomina motywy z papeterii Cosa Nostry wrzucone na inspirowane Skandynawią tło, w istocie ma zgoła inną historię.

Przechodząc do sportowego aspektu odcinka inaugurującego wielki jubileusz włoskiego wielkiego touru, będzie to nieskomplikowana i pozbawiona większych trudności przeprawa z Alghero do Olbii – założonego jeszcze przez Fenicjan portu słynącego ze szmaragdowego wybrzeża i przetwórstwa ryb. Chociaż w oczekiwaniu na finałowy sprint główną atrakcję mają stanowić bajeczne ujęcia wyspy i prezentowane na ich tle grafiki odmieniające “setna edycja” przez wszystkie przypadki, należy spodziewać się dużej nerwowości – zwycięzca zostanie bowiem pierwszym liderem wyścigu.

Oto, co na temat 1. etapu 100. edycji wyścigu Giro d’Italia mieliśmy do powiedzenia jeszcze przed rozpoczęciem imprezy:

Etap 1, 5 maja: Alghero > Olbia (206 km, **)

Jubileuszowa 100. edycja Giro d’Italia wystartuje z Sardynii. Jeśli jej pierwszy etap nie będzie najbardziej nieprzewidywalnym w historii wyścigu, to z pewnością przeprawa wzdłuż wybrzeża wyspy dostarczy wszystkim niezrównanych przeżyć natury estetycznej. Przyznane zostaną pierwsze punkty klasyfikacji górskiej, jednak hopki na trasie do Olbii nie powinny powstrzymać sprinterów – to właśnie jeden z nich jako pierwszy przywdzieje maglia rosa.

Finisz pierwszego etapu tegorocznego Giro d’Italia nie należy ani do najprostszych, ani najbardziej skomplikowanych. Kilka nawrotów i odcinek bruku może wykoleić pociągi rozprowadzające sprinterów, dając przewagę doświadczonemu weteranowi pokroju Andre Greipela (Lotto Soudal). Z drugiej strony, doświadczeni pomocnicy Fernando Gavirii (Quick-Step Floors) i Caleba Ewana (Orica-Scott) najprawdopodobniej znają każdy centymetr końcówki w Olbii na pamięć i mają na nią bardzo precyzyjnie rozpisany plan.

Czeka nas więc pojedynek doświadczenia z młodością, doprawiony szczyptą włoskiej dezorganizacji w osobach Giacomo Nizzolo (Trek-Segafredo), Sashy Modolo (UAE Team Emirates), Jakuba Mareczko (Willier Triestina – Selle Italia), Matteo Pelucchiego (Bora-hansgrohe) czy Kristiana Sbaragliego (Dimension Data).

Warto również zwrócić uwagę na Sama Bennetta (Bora-hansgrohe), Moreno Hoflanda (Lotto Soudal) czy Phila Bauhausa (Team Sunweb).

W różu najprawdopodobniej zobaczymy Kolumbijczyka, co może stać się jednym z motywów przewodnich wielkiego jubileuszu Giro.

 

Pełną zapowiedź 100. edycji Giro d’Italia można znaleźć tutaj.

Mapy i profiletutaj

Lista startowatutaj

Relacja na żywo z 1. etapu Giro d’Italia 2017 rozpocznie się o godz. 13:15 na antenie stacji Eurosport.