www.giroditalia.it

Kolumbijczyk rozpoczyna dzisiaj walkę o odzyskanie różowej koszulki po trzech latach. Zdaniem bukmacherów i ekspertów, zawodnik ekipy Movistar ma największe szanse na wygranie jubileuszowego Giro d’Italia.

Quintana przyjechał na Sardynię w bardzo dobrym nastroju. Na wczorajszej konferencji prasowej przed startem Giro zaprezentował nową fryzurę i odpowiadał na pytania dziennikarzy w spokojny i wyważony sposób. Dużo czasu poświęcono na plany Quintany dotyczące tegorocznych startów w Giro i w Tour de France. Nikomu nie udało się wygrać obu tych wyścigów w jednym roku od czasu Marco Pantaniego w 1998 roku. Kolumbijczyk na razie nie myśli o starcie w Wielkiej Pętli i całą swoją uwagę skupia na włoskim wyścigu:

Nie wiem czy możliwe jest, by wygrać Giro i Tour w jednym roku. W obecnym sezonie po raz pierwszy postanowiłem podjąć to wyzwanie. By uzyskać dublet, należy najpierw zwyciężyć w “Różowym wyścigu” – na tym celu jestem teraz skupiony i zrobię wszystko, by tego dokonać. Nie mógłbym opuścić setnej edycji Giro – to przecież wyjątkowa okazja i wielkie święto. Mam wspaniałe wspomnienia z 2014 roku, gdy wygrałem Giro w moim debiucie. Trafiłem już na karty historii – jestem pierwszym Kolumbijczykiem, który zwyciężył w Wyścigu Dookoła Włoch. Teraz czas na kolejny, historyczny krok – chcę ustrzelić dublet!

Quintana powiedział też kilka słów o trasie i swoich rywalach. Wspominał m.in. o różnicach pomiędzy Giro i Tour de France:

W obecnej edycji wystartuje wielu kandydatów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Dużo ekip World Tour przysyła na Giro bardzo silne składy – z tego powodu wyścig będzie dynamiczny i emocjonujący. Czwartego dnia będziemy mieli finisz na Etnie – na tym etapie okaże się kto ma wysoką formę i kto będzie walczył o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Decydujący będzie jednak ostatni tydzień, gdy będziemy podjeżdżać pod Mortirolo, Stelvio i Pordoi. Jakie są różnice pomiędzy Giro i Tour de France? Nawierzchnia jest zupełnie inna. Nie potrafię tego fachowo wytłumaczyć, ale drogi bardzo się różnią i kolarze łatwo to wyczuwają. Samo ściganie też jest inne. Zawodnicy o wiele bardziej ambitnie jeżdżą na Giro – może jest to spowodowane presją związaną z Tour de France? Na Wielkiej Pętli wszyscy są bacznie obserwowani i każdy błąd jest od razu zauważony – Wyścig Dookoła Włoch jest bardziej romantyczny i kolarze mniej na nim kalkulują.

Kolumbijczyk wiele miejsca poświęcił swojej drużynie. Szczególnie brakuje mu w składzie Alexa Dowsetta. Brytyjski zawodnik był przewidziany do startu w Giro na wstępnej liście uczestników, lecz ostatecznie nie wszedł do dziewięcioosobowego składu. 28-latek jest doskonałym “czasowcem” – w 2013 roku zdołał wygrać jazdę indywidualną na czas podczas Giro, pokonując samego Bradleya Wigginsa. Teraz miał mieć za zadanie pomagać Quintanie i dobrze zaprezentować się w dwóch “czasówkach” – trudnej do Montefalco i kończącej wyścig do Mediolanu. Szefowie Movistaru postanowili jednak, że Quintana będzie miał innych kolarzy do pomocy. Kolumbijczyk żałuje tej decyzji, czemu dał wyraz na konferencji prasowej:

Będzie mi go brakować, gdyż Alex wykonuje bardzo specyficzną pracę na płaskich odcinkach i przy silnym wietrze. W tym roku jednak będzie on próbował pobić rekord w godzinnej jeździe na czas i dlatego ma inny tok przygotowań. Dowsett będzie też moim kluczowym pomocnikiem podczas Tour de France – musi gromadzić siły i szlifować formę na lipcowy wyścig.

Pomimo braku Dowsetta, Quintana bardzo zachwala skład swojej ekipy. W krótkich słowach scharakteryzował wszystkich kolegów z drużyny:

Andrey Amador – on jest wojownikiem, twardym jak skała. Na każdym etapie daje z siebie wszystko od startu do mety. Dla niego nie mają znaczenia warunki atmosferyczne, pogoda i profil trasy – zawsze jest gotowy do ciężkiej pracy.

Winner Anacona – ciężko pracujący facet, w stu procentach poświęca się swojej drużynie. Jego głównym zadaniem jest ochrona lidera i pomoc kolegom z ekipy.

Daniele Bennati – jest to bardzo inteligentny weteran i silny kolarz. Szybko wkomponował się do składu po podpisaniu kontraktu ubiegłej zimy. Był kluczowym czynnikiem dla wielu zwycięstw, które odnieśliśmy w tym roku.

Victor de la Parte – to jest prawdziwy “currela” (w hiszpańskim slangu słowo to oznacza “pracusia” – przyp. red.). Wspaniała osobowość, zawsze dba o to by lider miał wszystko czego potrzebuje. Zawsze jest chętny do pomocy.

Jose Herrada – on ma wielkie umiejętności, osiąga świetne wyniki na światowych szosach. Do tego jest bardzo mocnym kolarzem, umiejącym nadawać mocne tempo w górskim terenie. Gdy wychodzi na czoło grupy, to szybko dokonuje selekcji na tyłach peletonu.

Gorka Izagirre – zawsze doceniam i podziwiam jego umiejętność poświęcania całej energii na rzecz drużyny. To prawdziwy walczak – nigdy się nie poddaje i zawsze stara się rozegrać wyścig na swoją korzyść.

Jose Joaquin Rojas – bardzo wszechstronny kolarz. Pokazał swoje umiejętności na ubiegłorocznej Vuelcie. Walczy od początku do końca wyścigu.

Rory Sutherland – to facet, który zawsze jest do dyspozycji swoich kolegów z drużyny. Oferuje swoją pomoc w każdym momencie wyścigu. Jest chętny do pracy na każdym terenie i w każdych warunkach.

Skład ekipy Movistar jest bardzo doświadczony i zaprawiony w wielu bojach. Czy ta rutynowana drużyna pomoże Quintanie wygrać pierwszą lewą dubletu Giro-Tour? Na pewno inne zdanie mają Nibali, Pinot, Thomas, Van Garderen i inni kandydaci do podium. Pierwsze rozstrzygnięcia już dzisiaj – wyścig rozpoczyna się pagórkowatym etapem na Sardynii.