Fot. Lotto-Soudal

Belgijska drużyna Lotto-Soudal wystartuje w wyścigu Paryż-Roubaix bez nominalnego lidera. Podczas rekonesansu trasy kontuzji doznali Tony Gallopin i Jelle Wallays. 

Drużyna Lotto-Soudal nie może uznać wiosennej kampanii za udaną. W przedostatnim brukowanym wyścigu jednodniowym w tym sezonie – Scheldeprijs –  André Greipel nie mógł finiszować, ponieważ uczestniczył w kraksie na ostatnich kilometrach.

“Tony Gallopin miał kraksę podczas rekonesansu trasy Paryż-Roubaix, Jelle Wallays także leżał na ziemi. Musimy poczekać, czy zagoi się kolano Tony`ego i ręka Jelle,” powiedział Herman Frison, dyrektor sportowy Lotto-Soudal.

Frison przyznał, że wiosenna kampania w wykonaniu jego podopiecznych nie jest udana, zarówno z powodu braku szczęścia, jak i niewłaściwej jazdy w kluczowych momentach wyścigów. Sytuację uratował nieco Jürgen Roelandts, który w Scheldeprijs finiszował po czwarte miejsce.

“Staniemy na starcie Paryż-Roubaix bez nominalnego lidera. Niestety, w związku z kiepskimi rezultatami w ostatnich tygodniach nie możemy wyróżnić żadnego kolarza. Mamy kilku zawodników, którzy pokazali w przeszłości, że potrafią dobrze jeździć po brukach. Mamy nadzieję, że zaprezentujemy się lepiej niż w poprzednich wyścigach. Wkrótce podejmiemy decyzję dotyczącą strategii, którą będziemy realizować. W poprzednich startach zawsze przegapiliśmy najważniejszy moment, więc teraz będziemy chcieli tego uniknąć,” powiedział Frison.

“Do tej pory kampania wiosenna nie toczy się dla nas tak, jak się spodziewaliśmy, ale nie powinniśmy tracić wiary,” powiedział Jens Debusschere, który nie wystartował w zeszłorocznym Paryż-Roubaix, ale wcześniej zajął miejsce w pierwszej dziesiątce. “Za każdym razem koncentrujemy się na kolejnym wyścigu. Trudno powiedzieć, dlaczego nie szło nam pomyślnie w ostatnich tygodniach. Mamy nadzieję, że w Roubaix będzie lepiej – będzie to dla mnie ostatni wyścig tej wiosny.”