Fot. Strade Bianche/

Michał Kwiatkowski (Team Sky) po raz drugi w karierze wygrał włoski wyścig klasyczny Strade Bianche, dając brytyjskiej drużynie jubileuszowe 250. zwycięstwo w historii! 

“To dla mnie niespodziewane zwycięstwo. Tak, byłem zmotywowany, ale nie myślałem, że samotnie wjadę na Piazza del Campo. To niewiarygodny sukces, z którego mam ogromną satysfakcję”, powiedział Kwiatkowski włoskim mediom zaraz po przekroczeniu linii mety.

“Po poprzednim trudnym dla mnie sezonie, wciąż byłem obdarzany zaufaniem ze strony mojej drużyny. Przygotowania do tego sezonu opłaciły się.

Właściwą rozgrywkę rozpoczęliśmy po odcinku Sante Marie, gdzie nie czułem się dobrze, ale jednocześnie współpraca nie była dość mocna, więc pomyślałem, że najlepiej robić swoje, ustalić swoje własne tempo. Myślę, że ta grupka za mną nie współpracowała dostatecznie efektywnie, dlatego mogłem dowieźć przewagę do mety. Cieszę się, że moja akcja się powiodła, posiadanie dwóch zwycięstw w Strade Bianche jest czymś absolutnie niesamowitym”, opowiadał dziennikarzom.

Wielu kolarzy (w tym Chris Froome) złożyło byłemu mistrzowi świata gratulacje za pośrednictwem Twittera.

No ale najbardziej szczęśliwym zawodowcem na świecie (oprócz “Kwiatka”) jest oczywiście Michał Gołaś – ojciec zwycięzcy Strade Bianche – jak żartował ostatnio na jednym z nagrań opublikowanych na Instagramie Luke Rowe.