Fot. Team Sky/Twitter

Tygodnik “Cycling Weekly” donosi, że Team Sky zapłaci najprawdopodobniej dziesięć tysięcy euro kary za niewystawienie pełnego składu w wyścigu Abu Dhabi Tour. “Niebiańskich” jest sześciu zamiast ośmiu, a kara za brak jednego kolarza w wyścigu rangi World Tour wynosi pięć tysięcy euro.

Pierwotnie Team Sky miał desygnować do startu w Abu Zabi siedmiu kolarzy, ale zabrakło Iana Boswella, który zachorował na półpasiec.

Inni kolarze, tacy jak Ian Stannard i Luke Rowe, którzy przydaliby się drużynie na wietrznych i szybkich drogach tego emiratu, przebywają w Europie, gdzie 25 lutego zainaugurują sezon wyścigów jednodniowych (Omloop Het Nieuwsblad). Chris Froome i Geraint Thomas trenują na wysokości w Republice Południowej Afryki, zaś Sergio Henao przebywa w Kolumbii, gdzie weźmie udział w mistrzostwach tego kraju.

Podczas sprinterskich etapów Team Sky stawia na Elię Vivianiego, natomiast na trzecim etapie, który zadecyduje o klasyfikacji generalnej, wszystko zostanie podporządkowane Kenny`emu Elissonde.

Warto wiedzieć, że w składzie Brytyjczyków znajduje się aż trzech kolarzy, dla których obecny sezon jest pierwszym w zawodowym peletonie, i o ile Jon Dibben i Tao Hart są w dobrej dyspozycji, to Owain Doull sam przyznał, że nie wrócił jeszcze do formy, którą dysponował przed operacją wycięcia wyrostka robaczkowego.