Michał Kapusta / naszosie.pl

Producent najbardziej znany z urządzeń GPS i zaawansowanych liczników wykorzystał swoją technologię do stworzenia inteligentnych świateł (!) i radaru obserwującego nadjeżdżające samochody.

Garmin Edge 1000

garmin edge 1000

Licznik nie był przedmiotem testu, ale przydał się do sprawdzenia inteligencji urządzeń Varia. W działaniu – bardzo przypomina Edge 820 z większym, dotykowym ekranem. Pozytywnie zaskoczył mnie długim działaniem baterii, jakością sygnału GPS i intuicyjną obsługą. Ekran jest czytelny i łatwy do dostosowania, ale chyba zbyt duży. Jeśli rozmiar wam nie przeszkadza, to Edge 1000 jest bardzo dobrym urządzeniem śledzącym nasze postępy w treningach i przejażdżkach.

Garmin Varia Radar

varia radar

Jak informuje producent Varia Radar to pierwszy na świecie system informujący o nadjeżdżających od tyłu pojazdach o zasięgu nawet 140m. Szczerze mówiąc podchodziłem do tego ze sporą ciekawością, ale też nieco sceptycznie – czy to nie będzie kolejny bajer dla gadżeciarzy, który kosztuje krocie (testowany zestaw kosztuje… 299 euro)? Jak było po testach?

Wróćmy jednak do początku – w pudełku znajdziemy radar, kabel USB, uchwyty (różnego rodzaju – na imbus lub gumki), imbus i, jeśli kupiliśmy droższy zestaw, wyświetlacz na kierownicę. Wszystko schludnie (tradycyjnie dla Garmina) zapakowane w mały kartonik. Instalacja jest bardzo łatwa, wystarczy włączyć, poczekać aż urządzenia się połączą i możemy ruszać.

varia radar

Jak widać wyświetlacz jest wyjątkowo prosty – pasek z samochodem i trzy diody informujące o połączeniu z lampkami. Jeśli od tyłu zacznie się do nas zbliżać pojazd (nie tylko samochód – motocykle i dużo szybsze rowery również wykrywa), to urządzenie poinformuje nas o tym białą kropką zbliżającą się do kolorowej (czerwona jeśli różnica prędkości jest znaczna, pomarańczowa jeśli niższa). Jeśli posiadamy nowsze modele Edge, to możemy oszczędzić na kupowaniu wyświetlacza – radar połączy się z naszym licznikiem.

varia radar

Zauważyłem niestety kilka mankamentów w działaniu. Przykładowo jeśli doganiający nas kierowca okaże się na tyle miły, żeby zrównać się z nami prędkością i wyprzedzić dopiero, gdy będzie wystarczająco dużo miejsca, to radar straci go z oczu. Wszelkie sygnały odwracają też uwagę. Być może użytkownik przyzwyczaiłby się do posiadania radaru i rzeczywiście mógłby on pomóc w bezpiecznej jeździe, ale na kilku testowych przejażdżkach każde “bip” i małe światełko przesuwające się po wyświetlaczu odruchowo reagowałem sprawdzeniem czy rzeczywiście ktoś mnie dogania – odwracałem się, przez co stwarzałem większe niebezpieczeństwo niż bez radaru.

Varia Radar nie jest stworzony dla wszystkich. Zastosowanie dla urządzenia widzę tylko w przypadkach, gdy jedziemy po ciemku i boimy się o własne bezpieczeństwo. Być może zmienię zdanie po aktualizacjach i zmianach w działaniu, ale na razie – nie widzę (zwłaszcza w tej cenie) większego sensu posiadania radaru.

Inteligentne rowerowe oświetlenie Varia

varia

Pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy oglądamy światła Garmina jest cena (niestety) – 299 euro za zestaw przedniej i tylnej lampki. Brzmi dość abstrakcyjnie – w końcu co może być na tyle zaawansowanego w oświetleniu, żeby żądać za to prawie półtora tysiąca złotych?

Obie lampki mają osobne opakowania, w których znajdziemy kabelki USB i uchwyty (przednia ma bardzo dobrze pomyślany zaczep, do którego możemy przymocować światło i licznik Edge) oraz imbus.

varia

Minusem inteligentnego, przedniego oświetlenia Varia jest jego waga. Metalowa konstrukcja waży 222g (dane producenta), ale sprawia dużo gorsze wrażenie (chociaż wyjątkowo solidne). Świecący na czerwono tył jest wąski i dużo lżejszy (52g).Prosty montaż, połączenie z licznikiem Edge i jedziemy. Dla uzupełnienia – przy mocnej wiązce przednie światło będzie działało 2.5h, a tylne 4h.

varia

Jeszcze zanim rozgrzejecie nogi – wyjaśnijmy na czym polega inteligencja oświetlenia Varia. Po pierwsze – lampki dostosowują się do warunków oświetleniowych, żeby niepotrzebnie nie zużywać baterii w ciągu dnia. Po drugie – technologia Beam cutoff (odcięcie wiązki) nie pozwala na oślepienie osób jadących z przeciwnego kierunku. Po trzecie – połączenie z Edge pozwala na dopasowanie do naszej prędkości i odpowiednie ustawienie oświetlanego obszaru. Producent nie podaje maksymalnego zasięgu, ale “na oko” świeciłem nawet na 150-200m.

varia

Ogromny plus dla Garmina – w czasie jazdy w zupełnych ciemnościach widzimy nie tylko do przodu (tworzy się bardzo jasny kwadrat), ale też w promieniu 180 stopni. Dzięki temu widać nas z daleka, widzimy też daleko, ale również możemy obserwować drogę przed kołem, żeby unikać dziur.

varia

Tylne światło działa bardzo dobrze – mimo wąskiego układu lampę widać z daleka, a dodatkowo czerwona wiązka pada na nasz rower, co (przynajmniej teoretycznie) pokazuje nadjeżdżającym pojazdom, że mają do czynienia z rowerem.

varia

Światła dopasowują się do Edge 520/820/1000. Bez połączenia stają się zwyczajnymi lampkami za 299 euro. Jeśli nie mamy nowszych liczników Garmin, równie dobrze możemy spróbować tańszych świateł o podobnej sile strumienia (600 lumenów przód i 28 tył).

Mam bardzo mieszane uczucia co do oświetlenia Varia. Z jednej strony przeraża cena, która w moim przypadku dyskwalifikuje ewentualny zakup, ale z drugiej działanie jest znakomite i przyznaję, że po chwilowej niepewności przekonałem się, że jazda w zupełnych ciemnościach jest bardzo przyjemna – w końcu widziałem wciąż dość sporo, a ruch był znikomy. Jeśli suma 299 euro to dla was niewielki wydatek, a na waszej kierownicy widnieje odpowiedni model licznika, to z czystym sumieniem polecam. W przeciwnym wypadku – warto pomyśleć o “zamiennikach”.