Tour de France / letour.fr

Mistrz świata był najlepszy na wyścigu żegnającym tegoroczne Tour de France po ucieczce z Chrisem Froomem i Adamem Yatesem.

Tradycyjnie już zawodnicy ścigający się w Saitamie podeszli do rywalizacji w bardzo luźny sposób. Nie brakowało śmiechu, nietypowych akcji i… lekkiego reżyserowania. Kryterium miało w końcu celebrować zakończenie roku z Tour de France, a nie przyprowadzić ryzyko kontuzji. Na starcie pojawili się m.in. zwycięzcy wszystkich klasyfikacji Wielkiej Pętli, Marcel Kittel (Etixx-Quickstep), Simon Gerrans (Orica-BikeExchange) czy Romain Bardet (Ag2r). Nie brakowało naszych reprezentantów – barw Tinkoff bronili Rafał Majka i Paweł Poljański, a Team Sky Michał Gołaś. Wśród kibiców pojawił się rownież słynny diabeł Didi Senft!

Tour de France
Tour de France

Przed głównym wyścigiem odbyło się pożegnanie dotychczasowego mistrza ceremonii wręczania nagród, Bernarda Hinault, który odszedł na emeryturę.

Pierwszą okazją do ścigania była jazda indywidualna na czas na jedno okrążenie. Każda ekipa mogła wystawić po jednym zawodniku, a najszybszy był 18-letni mistrz Japonii wśród juniorów – Kento Omachi. Petr Vakoc był drugi, a Kazushige Kuboki trzeci.

W wyścigu punktowym zdecydowanie największą aktywnością wykazał się Yukiya Arashiro, który wygrał dwie premie i finiszował na czwartej pozycji, która dała mu dwa zwycięskie punkty. Z łącznym dorobkiem 12 “oczek” Japończyk wyprzedził Christiana Meiera i Fabio Sabatiniego.

Ucieczkę stworzyli miejscowi kolarze wspomagani przez gwiazdy światowego peletonu. Do czołówki załapali się Kazushige Kuboki (Nippo-Vini Fantini), Taisei Kobayashi (Special Team Japan for Saitama), Hideto Nakane (Aisan) oraz Kittel, Bardet i Gołaś. Przewaga była jednak niewielka, a tempo dość słabe. Na sprintach brylował Niemiec, a na premiach górskich Francuz.

Właśnie Bardet spróbował solowego odjazdu 23km przed metą. Pozostali dość szybko zostali złapani przez peleton, w którym prowadzili kolarze Giant-Alpecin. Kolarz Ag2r skapitulował na rozpoczęciu czternastej rundy.

Po kilkuset metrach zawiązała się kolejna akcja. Tym razem wyrwali Fumiyuki Beppu (Trek-Segafredo/Tour de France Japan), Yukiya Arashiro (Lampre-Merida/Tour de France Japan) i Alexis Vuillermoz (Ag2r). Zasadnicza grupa nie pozwalała jednak na większą przewagę niż 15 sekund. Trzy okrążenia przed końcem ruszył Beppu. Arashiro odmówił pogoni, a zdenerwowany Vuillermoz czekał zbyt długo i nie “złapał koła” rywala, a po chwili para została złapana przez peleton.

Beppu został złapany 5km przed metą kiedy z grupy zaatakował Chris Froome (Team Sky). Po chwili kontrowali Peter Sagan (Tinkoff) i Adam Yates (Orica-BikeExchange). Razem z trzema zwycięzcami klasyfikacji  (Froome – generalna, Sagan – punktowa i Yates – młodzieżowa) odjechał reprezentant Bridgestone – Anchor Sho Hatsuyama.

Właśnie ta czwórka rozegrała między sobą finisz. Długiego ataku spróbował Yates, ale Chris Froome złapał rywala 300m przed metą. W sprincie nie było jednak mocnych na Petera Sagana, który wyczekał idealny moment i spokojnie “objechał” rywali. Drugi był Hatsuyama, a trzeci Froome.

W klasyfikacji punktowej wygrał Marcel Kittel, a górskiej Bardet. Najaktywniejszym był Fumiyuki Beppu, a najlepszym młodzieżowcem Adam Yates.

Pełne wyniki jazdy na czas – tutaj

Pełne wyniki wyścigu punktowego – tutaj

Pełne wyniki kryterium – tutaj