Zwycięzca Vuelta a Espana miał przyjemność spotkać się z kilkoma tysiącami fanów.

Zawodnik Movistar został drugim, po Luisie Alberto Herrerze, Kolumbijczykiem, który zwyciężył w Vuelta a Espana. Dwa Wielkie Toury oznaczają, że do zdobycia wielkiego osiągnięcia – wygrania wszystkich trzytygodniówek – brakuje mu już tylko (i aż) Tour de France.

Na ulicach Bogoty Quintana pojawił się w autobusie z odkrytym dachem. Drużyna Movistar promowała to wydarzenie hashtagiem #GraciasNairo, a mistrza przywitało kilka tysięcy fanów.

Nie spodziewałem się tego, dziękuję za wspaniałe emocje. Zdobyliśmy czerwoną koszulkę, teraz liczymy na żółtą, pracujemy nad tym. Chcemy uszczęśliwić cały kraj. Jestem pełen radości, że tak wiele osób jeździ na rowerach i macha mi z okien swoich domów. Nie jestem w stanie wyrazić swojej wdzięczności. Możemy tylko liczyć na utrzymanie tak znakomitego rozwoju wypadków – powiedział Quintana na konferencji prasowej.

Parada skończyła się w Simon Bolivar Park, gdzie kibice zgotowali piękną owację, a sam kolarz wystąpił na scenie i przemówił do swoich fanów. Quintana w tym sezonie najprawdopodobniej nie będzie się już ścigał.