W ekskluzywnym wywiadzie dla brytyjskiego tygodnika „Cycling Weekly”, główny menedżer powstającej drużyny Bahrain-Merida, zdradził, że dzięki wsparciu księcia Bahrajnu formowanie składu, począwszy od obsługi, a skończywszy na kolarzach, przebiega bez zarzutu.

W lutym tego roku kolarski świat dowiedział się, że pałający miłością do sportu książę Bahrajnu Nasser bin Hamad Al Khalifa chce stworzyć kolarską drużynę, która będzie ścigała się na poziomie World Tour.

Do tej pory wiadomo, kto dostarczy rowery, kto będzie głównym menedżerem, a także wciąż ujawniane są nazwiska kolarzy, którzy podpisali kontrakty z drużyną Bahrain-Merida. Na razie największą sportową gwiazdą jest wielokrotny zwycięzca wielkich tourów – Vincenzo Nibali.

Brent Copeland pochodzi z Republiki Południowej Afryki i w ostatnich latach zarządzał między innymi w ekipach Lampre-Merida i MTN-Qhubeka (teraz Dimension Data). Gdy otrzymał propozycję pracy w Bahrain-Merida nie wahał się ani chwili, by ją przyjąć.

On jest prawdziwym miłośnikiem sportu i chce realizować ideę integracji za pomocą sportu – mówi Copeland o księciu Nasserze. Jest zaangażowany w organizację zawodów triatlonowych, a także sam w nich uczestniczy – dodaje.

Samo zaangażowanie księcia jednak nie wystarczy, ale wydaje się, że drużyna z Bahrajnu nie ma i nie będzie miała problemu ze znalezieniem sponsorów i partnerów do współpracy. Na razie wiadomo, że ekipę sponsorować będzie drugi co do wielkości na świecie producent rowerów – marka Merida, a także narodowy wydobywca ropy naftowej – Bahrain Petroleum Company (BAPCO). Copeland zapewnia, że to nie koniec listy firm, które wspomogą jego drużynę, ale na szczegóły trzeba jeszcze poczekać.

Naszym największym sponsorem, który ma związki z kolarstwem jest Merida. Zależy im, żeby być w World Tourze i bardzo wspierają nasz projekt. Dla nas posiadanie tak poważnego sponsora to zaszczyt i poczucie pewności siebie – powiedział Copeland.

Budżet Bahrain-Merida ma wynosić od dwunastu do osiemnastu milionów euro, co plasowałyby ekipę mniej więcej w środku stawki drużyn World Tour. Należy jednak pamiętać, że to, czy dostanie ona licencję World Tour nie jest jeszcze pewne. Gdyby się jednak udało, byłby to pierwszy w historii kolarski zespół z najwyższej półki zarejestrowany na Środkowym Wschodzie.

Najnowszym kolarzem, który od przyszłego roku dołączy do Bahrain-Merida jest Yukiya Arashiro, obecnie ścigający się w Lampre-Merida.