Drugi dzień z rzędu Norweg Jansen jechał w ucieczce i tym razem sięgnął po etapowy sukces Jansen został także nowym liderem wyścigu.

W drugim dniu Tour de l’Avenir młodzi kolarze mieli do pokonania dystans prawie 157. kilometrów z Montrond-les-Bains do Trévoux. Po drodze czekał na nich tylko jeden podjazd czwartej kategorii (Cote de Chamay). Ostatnie prawie 90 kilometrów to cztery rundy wokół Trévoux.

tour-de-avenir-2016-stage-2-1465325393

Aż do pierwszej górskiej premii na trasie panował spory chaos. Wielu zawodników próbowało ucieczek, a najdłużej na czele utrzymywał się Norweg Amund Grondahl Jansen. Po 80 kilometrach do Jansena dołączyli Nico Denz (Niemcy) oraz Jonathan Dibben (Wielka Brytania). Niecałą minutę tracił Kazach Luschchenko, ale nie zdołał doścignąć czołowej trójki i został wchłonięty przez peleton.

Po 100 kilometrach główna grupa traciła do harcowników przeszło 5 minut. Na przedostatniej pętli przewaga wciąż oscylowała w okolicach 4 minut i znów pojawiła się okazja, by o zwycięstwo etapowe walczyli harcownicy. Że tak będzie stało się niemal pewne na 10 kilometrów przed metą, gdy peleton zwolnił i przewaga momentalnie urosła do 4 minut i 30 sekund.

Najbardziej zadowolony z takiego rozwoju sytuacji był Jansen, który również wczoraj był w ucieczce i mógł zostać liderem wyścigu. Norweg był również najbardziej zdeterminowany i pokonał współtowarzyszy ucieczki w końcowym sprincie i przejął koszulkę lidera od Włocha Albanese. Drugie miejsce zajął Nico Denz, a podium uzupełnił Dibben.