Fot. Twitter

W tegorocznym wyścigu Tour of Utah amerykańska drużyna Jelly Belly, wygrywając klasyfikację generalną, zagrała na nosie ekipom World Tour i udowodniła, że łączenie zabawy ze ściganiem może przynieść bardzo dobre sportowe wyniki.

Dobra atmosfera w ekipie Jelly Belly panuje dzięki między innymi tytularnemu sponsorowi – firmie Jelly Belly Candy Company od pokoleń zarządzanej przez jedną rodzinę, która nie opuszcza kolarzy od siedemnastu lat. We współczesnym kolarstwie to rzecz wyjątkowa.

Reprezentująca firmę Stephanie Scott, która od jedenastu lat bezpośrednio współpracuje z dyrektorem sportowym drużyny Dannym Van Haute, mówi, że nie wyobraża sobie innej osoby, która równie dobrze zarządzałaby drużyną. Dodaje również, że ich współpracy nie determinują prawa rynku, tylko zabawa i miłość do kolarstwa.

Nie jest jednak tak, że firma Jelly Belly nie podejmuje żadnych działań marketingowych. Oszacowano, że każdego roku produkuje około trzech miliona reklamowych opakowań swoich produktów, z czego dziewięćdziesiąt tysięcy podczas wyścigów rozdają sami kolarze i obsługa drużyny. Ponadto organizowane są treningi z kolarzami Jelly Belly, wydarzenia, podczas których można zdobyć autografy, oraz inne publiczne występy.

W kontynentalnym składzie “żelek” jeździli między innymi Christian Vande Velde, Tyler Farrar (Dimension Data), Kiel Reijnen (Trek-Segafredo), czterokrotny mistrz Stanów Zjednoczonych Freddie Rodriguez, etapowy zwycięzca na hiszpańskiej Vuelcie Jason McCartney, były kolarz Teamu Sky Danny Pate oraz kolarz Cannondale Phil Gaimon.

Od 1999 roku, czyli od momentu powstania drużyny, jej kolarze zdobyli cztery narodowe mistrzostwa (jedno w USA, dwa w Meksyku i jedno w Kanadzie). Mają na koncie około dwustu pięćdziesięciu zwycięstw i czterystu miejsc na podium. Sezon 2014 był jednym z najlepszych w ich karierze – Serghei Tvetcov zajął trzecie miejsce w USA Pro Challenge. Było to pierwsze podium drużyny w wyścigu UCI z cyklu America Tour. Zwycięstwo w wyścigu Tour of Utah 2016, które wywalczył 24-letni Australijczyk Lachlan Morton, jest według Van Haute ich największym sukcesem.

Średnia wieku obecnego składu wynosi 24,7 lat. Firma Jelly Belly, która podpisała właśnie kontrakt z drużyną zapowiadający osiemnasty rok ich współpracy, produkuje żelki w pięćdziesięciu smakach.

Tekst został napisany na podstawie artykułu w magazynie Velo News.