Foto: Jelly Belly p/b Maxxis

Po 19 latach sponsorowania zespołu firma zajmująca się produkcją żelków zdecydowała o zakończeniu współpracy.

Jelly Belly Candy Company wspierała drużynę od 2000 roku. Aktualnie trwający 19. sezon jest jednak ostatnim – firma ogłosiła, że po sprawdzeniu wszystkich swoich działań sponsorskich, została podjęta decyzja o odejściu z kolarstwa. Możliwe, że wpływ miał też brak zaproszenia na Tour of California, najważniejszą imprezę w amerykańskim kalendarzu.

To nie była łatwa decyzja. Bardzo lubiliśmy naszą długą współpracę z zespołem i kolarstwem, ale uznaliśmy, że to odpowiedni moment, by rozejrzeć się za nowymi możliwościami i decyzje sponsorskie zbliżyć do celów firmy. Mieliśmy wielką przyjemność wspierać drużynę i ich wyścigi, a także stworzyć utalentowanym sportowcom możliwość rozwoju na najwyższy poziom sportowy

– mówił wiceprezydent Jelly Belly Candy Company Rob Swaigen.

Menedżer zespołu Danny Van Haute zapowiada, że w związku z tą sytuacją nie składa broni i będzie szukał nowego sponsora, by zapewnić przyszłość ekipie i kolarzom. W międzyczasie zawodnicy muszą się też skupić na ściganiu – niedawno ukończyli Tour of Utah (siódme miejsce Keegana Swirbula), a pod koniec sezonu zapowiadany jest wyjazd do Chin.

Przez 19 sezonów sportowcy Jelly Belly uzyskiwali kilka niezłych wyników – m.in. mistrzostwa USA, Meksyku i Kanady czy klasyfikację generalną Tour of Utah. W barwach ekipy ścigali się m.in. Tyler Farrar, Danny Pate, Jeremy Powers, Kiel Reijnen, Jacob Rathe, Lachlan Morton, Sergei Tvetcov czy Gavin Mannion.