Michał Kapusta / naszosie.pl

Kolarz CCC Sprandi Polkowice okazał się najlepszy na górze Paltinis i został nowym liderem imprezy.

Ochotę na sukces na najważniejszym etapie całego wyścigu miało sporo zawodników. Jedni chcieli rozegrać go na ostatnim podjeździe, a inni zdecydowali się na atak od startu. Chętnych do harców nie brakowało i w ucieczce dnia znalazło się 13 kolarzy wśród których był m. in. Niki Mihaylov (CCC Sprandi Polkowice). Peleton nie był zbytnio przejęty uciekinierami i w połowie etapu tracił do czołówki przeszło 12 minut.

Chociaż do mety było coraz bliżej to przewaga jednak nie malała. 35 kilometrów przed finiszem na szczycie Paltinis grupa Mihaylova miała 13:30 przewagi i stało się jasne, że to wśród harcowników znajdzie się zwycięzca etapowy.

U podnóża podjazdu ucieczka zaczęła się rozpadać. Jedni nie wytrzymywali tempa, a dla innych było zbyt wolne. Na samotną szarżę porwał się Mihaylov, a Bułgara próbowali gonić Francesco Gavazzi (Androni) oraz Derk Abel Beckeringh (Parkhotel).

Do goniących niedługo dołączył Alex Turrin (Unieuro Willier), ale przewaga Bułgara w barwach CCC Sprandi rosła. 5km przed szczytem było to już 1:15.

Kolarz “Pomarańczowych” do końca utrzymywał znakomite tempo i wygrał na szczycie Paltinis zostając nowym liderem wyścigu. Powiększył swoją przewagę nad goniącymi – na mecie było to ponad 3 minuty nad Gavazzim. Trzeci był Beckeringh, który na finiszu o podium pokonał Turrina.

Pełne wyniki etapu tutaj, a klasyfikacji generalnej tu.