Fot. Dimension Data

Zwycięstwem kolarza Dimension Data zakończył się trzeci etap Tour de France. Liderem pozostał Peter Sagan (Tinkoff).

Trzeciego dnia rywalizacji kolarze opuścili nadmorskie tereny i ruszyli wgłąb kraju. Pomimo tego, że ostatnie metry wiodły delikatnie w górę to można było spodziewać się, że o sukces etapowy będą walczyć sprinterzy.

CARTE (2)

Długi, bo liczący ponad 220 kilometrów, etap do ucieczki postanowił wykorzystać Armindo Fonseca. Kolarz Fortuneo – Vital Concept nie znalazł nikogo, kto chciałby mu towarzyszyć w samotnej walce z peletonem i w rodzinnych stronach mógł zgarnąć wszystkie brawa dla siebie. Zgarnął też punkty na jedynej tego dnia górskiej premii Côte de Villedieu-les-Poêles i spokojnie budował swoją przewagę, która po 40 kilometrach wynosiła już prawie 8 minut.

Francuski kolarz bardzo dzielnie walczył z samym sobą na kolejnych kilometrach. Wykorzystując,że znajduje się na czele sam, nie nakręcal wysokiego tempa, co odbiło się także na jeździe peletonu, który urządził sobie pierwszą w tym roku francuską wycieczkę krajoznawczą.

Potwornie nudny etap postanowił ożywić Thomas Voeckler (Direct Energie), który w swoim stylu wyrwał się z peletonu około 90 km przed metą. Jego przewaga szybko przekroczyła dwie minuty, a kilka kilometrów później dołączył on do prowadzącego Fonseci.

Nieco ożywienia wprowadziła także lotna premia około 50 kilometrów przed metą. Najszybszy z peletonu był Marcel Kittel (Etixx – Quickstep) którego plecy oglądali Alexander Kristoff (Katusha) i Peter Sagan (Tinkoff).

Ostatecznie odjazd został skasowany około 10 kilometrów przed metą, a o zwycięstwie etapowym zadecydował sprint z peletonu. Na ostatnich metrach, po zacietym finiszu, najszybszy był Mark Cavendish (Dimension Data), który o błysk szprychy pokonał Andre Greipela (Lotto – Soudal). Na trzecim miejscu rywalizacje zakończył Brian Coquard (Direct Energie). Liderem pozostał Peter Sagan.

Dla kolarza z wyspy Man jest to już 28. etapowy sukces! Więcej ma jedynie Eddy Merckx – 34 wygrane.