Fot. Tinkoff

Polak walczył do upadłego o dogonienie czołówki, ale zapłacił za to sporą cenę w samej końcówce. Hartu ducha jednak Majce odmówić nie można. Dyrektor sportowy docenił także rolę Pawła Poljańskiego na dzisiejszym etapie

Rafał Majka

Dałem dzisiaj z siebie wszystko, chcieliśmy za wszelką cenę dojść do pierwszej grupy. Niestety zapłaciłem za to w końcówce etapu, gdzie odcięło mi trochę prąd. Mimo wszystko walczyłem.

Tristan Hoffman

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami był pełen gaz od samego startu. Do tego do pierwszej górskiej premii było cały czas delikatnie w dół i nagle wprost na premię drugiej kategorii – tam rozpoczął się wyścig na dobre. Rafał niestety troszeczkę przegapił moment ataków.

Liczyliśmy na coś więcej, ale Majka wciąż jest na dobrej pozycji. Dziś ciężko pracował Paweł Poljański, dobrze, że go mieliśmy jako wsparcie, zwłaszcza, że do gonitwy nie było zbyt wielu zawodników. To był bardzo ciężki dzień.

Źródło: FB Rafał Majka / tinkoffteam.com