Ubiegłoroczny zwycięzca Paris – Roubaix po kilku miesiącach rehabilitacji wreszcie wraca do ścigania. „Dege” wystartuje w klasyku Rund um den Finanzplatz Eschborn – Frankfurt.
Dla Niemca będzie to pierwszy start od 23 stycznia, kiedy to uległ wypadkowi podczas treningu. Kolarz Giant – Alpecin odniósł poważne obrażenia i groziła mu nawet amputacja dłoni. Na szczęście „skończyło” się na złamaniu przedramienia i konieczności przyszycia palca wskazującego.
„Przede wszystkim jestem niezmiernie szczęśliwy, że mogę przypiąć numer startowy na plecach i stanąć na lini startu. Powrót jest tym bardziej wyjątkowy, że wracam na domowy wyścig. Dziękuję wszystkim którzy mnie wspierali i doprowadzili do tego, że znów mogę startować.
Na pewno nie celuję tu w zwycięstwo. Celem jest złapanie wyczucia, przypomnienie sobie jak jeździ się w peletonie. To przecież mój pierwszy sprawdzian formy od stycznia. Nie zapominajmy przez co przeszedłem przez ostatnie miesiące i miejmy to na uwadze. W niedzielę mam po prostu nadzieję ukończyć wyścig.”
Źródło: teamgiantalpecin.com






