Marek Bala / naszosie.pl

Bohater miejscowych, Gianni Moscon oraz dwaj faworyci – Vincenzo Nibali i Mikel Landa, odpowiedzieli na kilka pytań dziennikarzy.

Gianni Moscon:

Ciężko powiedzieć w którym miejscu można wygrać to Giro del Trentino-Melinda, bo trasa jest bardzo dobrze zbalansowana i trudna. Na każdyme etapie może się wydarzyć coś, co odwróci klasyfikację generalną.

Coppi e Bartali, w którym zająłem trzecie miejsce, był dla mnie wspaniałym wyścigiem, ale tutaj to inna historia. Przyjechaliśmy z liderem, który jest bardzo mocny w górach, dla mnie będzie to bardzo dobre doświadczenie.

To, kto pierwszy przekroczy linię mety w jeździe na czas nie jest głównym problemem. Chcemy wygrać ten etap, reszta tak bardzo się nie liczy.

Vincenzo Nibali:

Giro del Trentino-Melinda ma ciężką trasę, zobaczymy jaka będzie forma, bo to mój pierwszy wyścig od Tirreno-Adriatico. Wracamy z długiego, dwutygodniowego zgrupowania w Hiszpanii. Mamy tutaj skład, który pojedzie w Giro d’Italia. Najpierw chcemy złapać rytm wyścigowy, potem skupimy się na wygraniu tego Giro del Trentino-Melinda.

Najważniejszym celem na teraz jest Giro d’Italia, przyjechaliśmy do Trydentu poprawić formę i nasze morale. Wiemy, w jakiej jesteśmy dyspozycji w drużynie, ale potrzebujemy porównania do rywali, na przykład do Landy. Ścigaliśmy się razem z Mikelem w wielu wyścigach, jestem mu bardzo wdzięczny za pomoc w wygraniu Il Lombardia, nie ma między nami żadnej dodatkowej rywalizacji.

Przed La Corsa Rosa wystartuję jeszcze w Liege-Bastogne-Liege, które razem z Giro del Trentino-Melinda jest bardzo ważnym wyścigiem w kwestii przygotowań do pierwszego Wielkiego Touru sezonu.

Nie było żadnych problemów na zgrupowaniu w Hiszpanii. Michele Scarponi wraca po kontuzji, jego obojczyk jest już zaleczony w 100%. Jest bardzo ważnym członkiem ekipy, potrafi nas rozluźnić swoimi żartami, co ma ogromne znaczenie podczas tak długich zmagań jak Giro d’Italia.

Oczywiście w Giro del Trentino-Melinda jedynym naszym rywalem nie jest Landa. AG2R również przyjeżdża w bardzo mocnym składzie, a Domenico Pozzovivo posmakował już zwycięstwa w tym wyścigu.

Mikel Landa:

Zaliczyłem duży progres od źle przepracowanej, z powodu choroby, zimy. Moją formę potwierdziła już Vuelta al Pais Vasco, gdzie wygrałem etap i jechałem w koszulce lidera. Nie spodziewałem się takiego sukcesu w Kraju Basków. Przyjeżdżam do Włoch z dobrym morale i z zamiarem walki o klasyfikację generalną.

Na koniec kolarze zostali poproszeni o wskazanie swoich faworytów na wyścig. Wszyscy trzej podeszli do tego żartobliwie – Landa wskazał Moscona, a Nibali i Moscon Hiszpana.

Z Arco – Michał Kapusta i Marek Bala