Fot. www.gazzetta.it

Niestety, sprawa mechanicznego dopingu nie została jeszcze zamknięta. Śledztwo włoskich dziennikarzy dowiodło bowiem, że w 7 rowerach uczestników Strade Bianche i Settimana Coppi e Bartali znajdują się silniczki.

Podczas dwóch włoskich wyścigów, reporterzy “Corriere della Sera” zamaskowali w kamerze czujniki ciepła, by samodzielnie sprawdzić ramy kolarzy uczestniczących w obu imprezach. Według zebranych danych, silniczki zostały wykryte w 7 rowerach. Były one umieszczone w rurach podsiodłowych i tylnej piaście oraz kasecie. Dziennikarze nie chcą jednak publikować nazwisk kolarzy, których maszyny znalazły się na czarnej liście.

Jednocześnie autorzy artykułu twierdzą, iż kontrole UCI są mało wiarygodne i niewiele dają.

Na ten moment nie wiadomo, czy sprawą zajmą się organy Międzynarodowej Unii Kolarskiej.

guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
Jacek

Cóż zobaczymy, ale myślę, że jest coś na rzeczy. Na razie jednak rządzą środki typu metadronium, a przecież do zeszłego roku były legalne i mnóstwo osób brało ze świata sportu – naturalna i niewspomagana nieczysto wydolność? 3 tygodnie TdF na najwyższych obrotach w coraz trudniejszych etapach i tempie? Jakoś trzeba sobie pomagać. Hamulce tarczowe wstrzymane, silniczki zakazane, ale tylko hamulce widać z daleka.
No cóż ja wciąż pamiętam bronionego, bo wielekiego przecież kolarza, Cancelarę z jego mega przyspieszeniem i dziwnie kręcące się kółka po upadkach…

Krzakko
Krzakko

Meldonium, a nie “metadronium” jeśli już rzucasz oskarżenia.

zbyszek
zbyszek

Ciekawa rola dziennikarzy w wyścigu jest aby wykazać,że koło roweru kręci się,ba nawet dwa koła i to w jednym rowerze.

Krzysztof
Krzysztof

Niczego nie udowodnili. Przecież nawet w tym ich programie wiele osób się wypowiada, że to tylko domysły. Owszem z tych termo kamer widać może nienaturalnie nagrzaną rurę podsiodłową, ale już czepianie się tych piast i w pewnym momencie lekko cieplejszego suportu to już jest mega na siłę.
Inna sprawa, że jest dziwna niemoc UCI w wykrywaniu tego typu praktyk. Co to znaczy, że nie można sprawdzić wszystkich kół, rowerów, czy ram? W F1 koncesjowana jest każda śrubka i nie ma z tym żadnego problemu. Wprowadzić trwałe numerowanie ram oparte na chipach odczytywanych zdalnie i ciągle monitorowanych. Zmienił ramę w trakcie wyścigu? co za problem to monitorować i prześwietlić to RTG po wyścigu. Taka “stacja” kontroli była by w zwykłym samochodzie dostawczym i wcale nie kosztowała by kroci.

yorg
yorg

Dziękuję krzkko i Jackowi za podpowiedż,wypróbuję na najbliższym wyścigu