Pomimo dość płaskiego profilu na szóstym etapie Tirreno – Adriatico nie brakowało emocji. Etap padł łupem Grega van Avermaeta, który w sprincie wyprzedził, a jakże, Petera Sagana. Podium uzupełnił Michał Kwiatkowski.

Kolarze wykorzystali “bonusowy” dzień wolny na porządny trening, ale w poniedziałek już wrócili do poważnego ścigania. Szósty etap z Castelraimondo do Cepegatti to 210 kilometrów w większości po płaskim terenie. Dopiero w końcówce organizatorzy umiejscowili kilka małych hopek już na rundach w mieście.T06_PSElpidio_altDość szybko uformowała się sześcioosobowa ucieczka w której znaleźli się Mirko Selvaggi (Androni), Federico Zurlo (Lampre – Merida), Valerio Agnoli (Astana), Stefano Pirazzi (Bardiani), Ricardo Vilela (Caja Rural) oraz Nikolay Mihaylov (CCC Sprandi Polkowice).  Harcownicy nie mieli większych szans z peletonem i choć ich przewaga w ciągu etapu wynosiła ponad 6 minut to grupa zasadnicza doścignęła ich 25 kilometrów przed metą.

Wówczas m. in. Peter Sagan (Tinkoff) wygrał na lotnej premii, a to doprowadziło do utworzenia się nowej ucieczki w której znalazł się m. in. Michał Kwiatkowski (Sky) i kilku innych faworytów. Z peletonu próbował kontrować Vincenzo Nibali (Astana) i Jan Bakelants (Ag2r), ale po chwili duet wrócił do głównej grupy.

Mocne tempo doprowadziło do rozpadu peletonu tuż przed tym, jak ucieczka została dogoniona, a w konsekwencji uciekinierzy znów odzyskali kilka sekund przewagi. Ostatecznie o zwycięstwo walczyło pięciu zawodników, a najszybszy okazał się Greg van Avermaet, który po świetnej końcówce wyprzedził Petera Sagana. Michał Kwiatkowski zajął trzecie miejsce pomimo bardoz długiego finiszu! Belg z BMC został także nowym liderem wyścigu.