Zwycięstwem Alejandro Valverde zakończył się ostatni etap wyścigu Vuelta a Andalucia. Cała impreza również padła łupem znakomitego Hiszpana. Pięknie pojechał Rafał Majka (Tinkoff).

Ostatniego dnia imprezy, kolarze mieli do pokonania 171 kilometrów trudnego, górskiego etapu, zakończonego wspinaczką pod Puerto de Penas Blancas. Po kilku kilometrach, na czele znalazło się 13 zawodników, wśród których byli m.in. Ben Swift (Sky), Filippo Pozzato (Southeast) czy Juan Jose Lobato (Movistar). Przygoda grupki nie trwała jednak długo.

Kilka kilometrów później do przodu postanowili wyrwać się kolejni harcownicy, wśród których byli Sylwester Szmyd (CCC) czy Mathias Frank (IAM). Drużyny faworytów wiedziały jednak, że odpuszczenie takiego odjazdu jest bardzo niebezpieczne, co zaowocowało szybką neutralizacją.

Dopiero za trzecim razem odjazd się udał. Na czele znalazła się trójka Ruben Fernandez (Movistar), Tim Wellens (Lotto) i Simon Geschke (Giant). Silny tercet nie zdołał jednak zdobyć więcej niż półtorej minuty przewagi. Jednocześnie w peletonie ciągle dochodziło do selekcji.

Ostatecznie wszystkie odjazdy zostały skasowane u podnóża finałowej wspinaczki, co zapowiadało walkę faworytów. Naturalnie, przez pierwsze kilka kilometrów pomocnicy zajęli się urywaniem kolejnych rywali. Dopiero na około 8 kilometrów przed metą, swój taniec zaczął zespół Movistar. Najpierw do przodu wyrwał się Dani Moreno, który jednak został po chwili doścignięty. Na kontrę zdecydował się za to Alejandro Valverde, który szybko zdobył kilkadziesiąt sekund przewagi, stając się wirtualnym liderem.

Za plecami Hiszpana ciężko było znaleźć zawodników, którzy mieliby ochotę za nim pogonić. Nawet lider Tejay Van Garderen i jego przyboczny Brent Bookwalter nie byli w stanie nawiązać walki z doskonałym liderem Movistaru. Kiedy na 3,5 kilometra przed metą różnica wynosiła już ponad 50 sekund, wydawało się, że wyścig jest już rozstrzygnięty. Wówczas na atak zdecydował się Van Garderen, na którego kole znaleźli się Rafał Majka i Bauke Mollema. Goniąca trójka zaczęła niwelować stratę do prowadzącego Valverde, co podniosło temperaturę w końcówce.

Ostatecznie lider zespołu Movistar zdołał nie tylko wygrać etap, ale również cały wyścig. 35 sekund po nim na mecie zameldował się Bauke Mollema, a trzeci, ze stratą 42 sekund był Rafał Majka. Kolejne 6 sekund stracił Tejay Van Garderen. W klasyfikacji generalnej, za Valverde znaleźli się Van Garderen i Mollema, a Rafał Majka skończył wyścig na 5 miejscu.

Top 10 etap:

1. Alejandro Valverde (Movistar Team) 4:46:51
2. Bauke Mollema (Trek Factory Racing) a 0:36
3. Rafal Majka (Tinkoff) a 0:42
4. Tejay Van Garderen (BMC) a 0:48
5. Roman Kreuziger (Tinkoff) a 1:07
6. Dani Navarro (Cofidis) a 1:08
7. Wilco Kelderman (LottoNL-Jumbo) a 1:16
8. Igor Antón (Dimension Data) a 1:19
9. Mikel Nieve (Team Sky) a 1:27
10. Luis Ángel Maté (Cofidis) a 1:30

Klasyfikacja generalna:

1. Alejandro Valverde (Movistar Team)
2. Tejay Van Garderen (BMC) a 0:26
3. Bauke Mollema (Trek Factory Racing) a 0:52
4. Wilco Kelderman (LottoNL-Jumbo) a 0:56
5. Rafal Majka (Tinkoff) a 1:11
6. Roman Kreuziger (Tinkoff) a 1:37
7. Wouter Poels (Team Sky) a 1:42
8. Brent Bookwalter (BMC) a 2:03
9. Dani Navarro (Cofidis) a 2:14
10. Mikel Nieve (Team Sky) a 2:45