Dziennikarz BBC ujawnił jak bardzo zaawansowane były przygotowania do startu Tour de France 2017 w Londynie. Decyzja odmowna zapadła kilka dni przed planowanym ogłoszeniem trasy trzech etapów.

Matt Slater dotarł do e-maili, listów i wiadomości tekstowych, które wymieniały ze sobą Transport for London* i właściciel Tour de France ASO. W maju bieżącego roku zarówno władze Londynu, jak i ASO „dobili targu” i przygotowywali się do podania tej informacji opinii publicznej. W kolejnych tygodniach (aż do początku sierpnia) dokumenty z propozycją trasy przechodziły z rąk do rąk i wszędzie uzyskiwały akceptację. Zielone światło zapalili Brytyjczykom m.in. eksperci ASO, w związku z czym ustalono, że trasa zostanie zaprezentowana podczas mistrzostw świata w Richmond.

Nagle jednak doszło do niespodziewanego obrotu spraw. 15 września Leon Daniels z Transport for London napisał do Christiana Prudhomme`a, dyrektora TdF, że „ostatnie wydarzenia powodują, że Londyn nie może dłużej oferować startu wyścigowi Tour de France”. Doszło do konfliktów politycznych, wskutek których odmówiono sfinansowania startu Wielkiej Pętli.

Planowano, że pierwszy etap miał zaczynać się w Greenwich i kończyć się na słynnej londyńskiej The Mall. Drugim odcinkiem miała być płaska jazda indywidualna na czas po centrum Londynu, a trzeci etap miał zaczynać się w południowym Londynie, a kończyć w Hastings. W sumie Tour de France 2017 miał odwiedzić Londyn, wschodnie i zachodnie historyczne hrabstwo Sussex, Kent oraz Surrey.

Rezygnacja Londynu z organizacji Grand Depart 2017 została mocno skrytykowana. Uważa się, że przyczyni się ona do znacznego pogorszenia stosunków Londynu z ASO.

*Transport for London to jednostka organizacyjna samorządu terytorialnego Wielkiego Londynu, odpowiedzialna za kwestie transportu, w tym komunikacji publicznej.

Fot. standard.co.uk