Zwycięzca Tour de France zgodził się wziąć udział w badaniu, by udowodnić swoją czystość.

Podczas testu przeprowadzonego 20 sierpnia Froome ważył 69.9kg, a więc więcej od swojej startowej wagi z Tour de France – 67kg. Zawartość tłuszczu w organizmie wynosiła 9.8%. Kenijczyk przeszedł trzy testy – dwa submaksymalne w gorących i zimnych warunkach oraz maksymalny, który miał ocenić VO2max kolarza.

Wskaźnik VO2max, określający ilość tlenu używaną podczas wysiłku jest podawany w mililitrach na kilogram masy ciała na minutę. U Froome’a wyniósł on 84.6ml/kg/min. Jeśli weźmiemy pod uwagę niższą masę ciała podczas Tour de France, to wartość VO2max wzrośnie do 88.2. Wśród zwycięzców Tour de France nie jest to liczba, która się wyróżnia. Największą osiągnął za to Greg LeMond – 92.5ml/kg/min.

Pozostałe badania dotyczyły mocy nóg kolarza. Jego szczytowa moc wyniosła 525 watów, a średnia z okresu od 20 do 40 minuty testu – 419. Przeliczając na waty na kilogram masy ciała Froome osiągnął średnio 6.25W/kg.

Szczyt mocy Chrisa wyniósł 525W, co przekłada się na 7.51W/kg, niesamowity wynik. Jeśli weźmiemy pod uwagę średni wynik 6.25W/kg, to interesujące jest, że był w stanie utrzymać prawie 80% swojego szczytu. To zupełnie rozsądny wynik. – skomentował badania fizjolog z Uniwersytetu z Cape Town Jeroen Swan.

W artykule podano też wartości z badań przeprowadzonych w 2007 roku. Wtedy Froome ważył 75.6kg i miał otłuszczenie rzędu 16.9%. Jego szczytowa moc wyniosła 540W, a średnia 420. VO2max wyniosło za to 80.2ml/kg/min.

Badano też hemoglobinę Kenijczyka. W pierwszym dniu odpoczynku podczas Tour de France wyniosła ona 15.3, a procent nierozwiniętych krwinek wyniósł 0.72. 20 sierpnia hemoglobina ponownie wyniosła 15.3, za to wzrosła nieco liczba nierozwiniętych krwinek – 0.96. Norma dla dorosłego człowieka wynosi 0.5-2.5%.

Patrząc na te wyniki można stwierdzić jedno – silnik zawsze był bardzo mocny, Chris po prostu zrzucił trochę tłuszczu. – zakończył Swan

źródło: chrisfroome.esquire.co.uk