Sezon 2016 ma być przełomowy nie tylko dla kilku kolarzy specjalizujących się w wyścigach wieloetapowych. Na poprawę wyników liczy też czołowy sprinter zespołu Trek, Giacomo Nizzolo.

Włoski kolarz, wbrew odczuciom wielu fanów, nie ma za sobą dobrego sezonu. Mimo wygrania klasyfikacji punktowej podczas Giro d’Italia, 26-latek nie zdołał w swojej ojczyźnie przejechać linii mety na pierwszej pozycji, nadal pozostając bez etapowego skalpu.

Co więcej, Nizzolo sezon 2015 wspominać będzie przede wszystkim ze względu na… syndrom Petera Sagana. Zdarzyło mu się bowiem siedmiokrotnie zakończyć ściganie na drugiej pozycji, a aż szesnastokrotnie zmieścić się w czołowej piątce.

Zwycięzca GP Nobili Rubinetterie zapowiada, że przyszły rok będzie dla niego zdecydowanie lepszy.

W grudniu spotkam się z kolegami na obozie przygotowawczym, a już w styczniu polecę do Australii, by powalczyć w Tour Down Under. Nadal nie zdecydowałem, który wyścig etapowy wybiorę na początku marca, lecz pewne jest, że zawitam na trasach wiosennych klasyków i Giro d’Italia. 

Byłoby fantastycznie, gdyby udało mi się więcej wygrywać. Ciężko pracuje i myślę, że prędzej czy później efekty będą widoczne. Wierzę, że przyszły sezon będzie przełomowy.

Warto przypomnieć, iż Nizzolo jest związany kontraktem z grupą Trek jeszcze przez zaledwie rok.

fot. trekfactoryracing.com