Niestety, koniec sezonu nie zawsze oznacza koniec kolarskich kontuzji. Przekonał się o tym Pieter Serry, który na dzisiejszym treningu zanotował niebezpieczny upadek.

Według informacji podanych przez zespół Etixx – Quickstep, Belg podczas niedzielnej przejażdżki wpadł w dziurę, stracił kontrolę nad rowerem i niebezpiecznie upadł twarzą na asfalt. Zawodnik szybko został przetransportowany do szpitala w pobliskim Tielt. Pierwsze diagnozy mówią o złamaniu kości czaszki, złamanym zębie i otarciach. Solidnego górala czeka co najmniej 6 tygodniowa przerwa.

Dzisiaj naprawdę nie miałem szczęścia. Jechałem po prostej drodze. Nagle wpadłem w dziurę, straciłem panowanie nad rowerem i upadłem. Źle mi z tym, że nawet po sezonie nie potrafię ustrzec się kontuzji. Dodatkowo irytuje mnie to, że wszystkie poprzednie upadki były spowodowane tym, że znalazłem się w złym miejscu w złym czasie. Liczę, że i tym razem uda mi się szybko wrócić na rower i zacząć nowy sezon w pełni sił i z nowymi nadziejami – powiedział sam poszkodowany.

Warto przypomnieć, że 26-latek przyszły sezon spędzi ponownie w zespole prowadzonym przez Patrick’a Lefevere’a.

 

fot. etixx-quickstep.com