Po wspaniałym, solowym ataku, Vincenzo Nibali zwyciężył w jednodniowym wyścigu Tre Valli Varesine. Rekin z Messyny nie kryje, że swój doskonały wynik chciałby powtórzyć w niedzielę podczas Il Lombardia.

Na ostatnich kilometrach cały zespół Astany był skupiony na przygotowaniu ataku znakomitego Sycylijczyka. Ubiegłoroczny triumfator Wielkiej Pętli nie zamierzał zmarnować pracy kolegów skacząc na ostatnim podjeździe i samotnie przekraczając linię mety. Dzisiejszy triumf jest kolejnym znakomitym wynikiem Nibalego w tym miesiącu, co dobrze rokuje przed zbliżającym się wielkimi krokami Il Lombardia.

Chłopcy wykonali dziś kawał dobrej roboty. W szczególności chciałbym podziękować Fabio Aru, bez którego nie dałbym rady zwyciężyć. Po podróży i zmianie czasu czułem się zmęczony. Na szczęście nogi pracowały dziś bardzo dobrze. Moim głównym zadaniem było niedopuszczenie do tego, by wyścig zakończył się grupowym sprintem. Zdecydowałem się odjechać i udało się. Liczę, na powtórkę w niedzielę. Wszystko jednak zależy od tego jak dobrze uda mi się zregenerować. – powiedział triumfator włoskiego klasyka.

Już za trzy dni, na pięknej trasie zostanie rozegrana kolejna edycja wyścigu dookoła Lombardii. Będący w dobrej formie Nibali z pewnością będzie jednym z faworytów. Zwycięstwo nie musi jednak przyjść mu tak łatwo, bowiem ochotę na wygranie monumentu mają także m.in. Alejandro Valverde, Joaquim Rodriguez czy Philippe Gilbert.

 

fot. direttaciclismo.net