Alejandro Valverde zdobył już sześć medali mistrzostw świata, Joaquim Rodriguez dwa. Nigdy nie zdołali jednak wygrać. Uda się w tym roku?

Valverde ma w swojej bogatej kolekcji srebrne medale z 2003 i 2005 roku oraz brązowe z lat 2006, 2012, 2013 oraz 2014. Najwięcej wśród kolarzy, którzy nigdy nie mieli przyjemności nosić tęczowej koszulki. W tym roku trasa jest bardzo trudna i faworytami będą specjaliści od wyścigów klasycznych. Alejandro otwiera listy faworytów, ale samotnie nie będzie w stanie zwyciężyć.

Mam nadzieję, że będę gotowy na mistrzostwa. Jestem zmęczony długim sezonem, dlatego nie byłem w najwyższej formie podczas Vuelty. Czempionat jest ważny, a Hiszpania, jak zawsze, przygotuje waleczną ekipę.

Zobaczymy jak wyścig się ułoży. Mistrzostwa zawsze są bardzo skomplikowane. Sześć medali, to już coś. Czy zamieniłbym te sześć miejsc na podium na jeden tytuł? Nie wiem. Zapisałem się w historii dzięki równej formie, ale oczywiście chciałbym również zwyciężyć.

Liderami w reprezentacji Hiszpanii ma być aż trzech zawodników – Valverde, Joaquim Rodriguez oraz Juan Jose Lobato. Valverde ma walczyć w przypadku dojechania mniejszej grupki, Purito próbować późnych ucieczek, a Lobato uczestniczyć w sprincie z dużego peletonu. Problemem Hiszpanii może być konflikt interesów Velverde i Rodrigueza.

W ostatnim dniu Vuelta a Espana zawodnik Movistaru zaatakował przed premią lotną. Zdobył punkty, dzięki czemu odebrał zieloną koszulkę swojemu rodakowi. Purito był wyraźnie niezadowolony.

To już drugi raz i muszę powiedzieć, że to nie jest śmieszne. Dla mnie ostatni dzień Vuelty jest jak impreza. Następne są jednak mistrzostwa, a tam zobaczymy co się wydarzy.

Nie pierwszy raz pojawia się też lekka kłótnia pomiędzy znakomitymi Hiszpanami. W 2013 roku, we Florencji, Purito przegrał tytuł w końcówce z Rui Costą, wtedy kolegą Valverde z Movistaru. Purito uważał, że gdyby Alejandro podążył za Portugalczykiem, reprezentacja miałaby prawie pewny tytuł. Valverde tłumaczył się zmęczeniem, w co nie mógł uwierzyć Katalończyk.

Kibice i trener reprezentacji liczą na zjednoczenie zawodników pod wpływem czempionatu i walki w imię Hiszpanii. Jeśli do tego nie dojdzie, kraj, który wychował wielu Mistrzów, będzie musiał czekać kolejny rok na powtórzenie sukcesu. Ostatnim Hiszpanem, który nosił tęczową koszulkę był Oscar Freire. Trzeci i ostatni tytuł znakomitego kolarza przypadł na 2004 rok.

fot. Marca