Triumfator dziesiątego etapu Vuelta a Espana – Kristian Sbaragli, nie krył zadowolenia po zdobyciu najcenniejszego triumfu w karierze.

“Nie ma co ukrywać. Dla mnie to największy sukces w całej karierze. Wygrałem, bo bardzo dobrze czułem się już na podjeździe. Przejechałem go bardzo spokojnie i udało mi się wjechać w czołówce zasadniczej grupy. Później tylko musiałem odpowiednio się ustawić. Już kilka razy w tym wyścigu byłem bliski wygranej, ale zawsze czegoś brakowało lub byłem zamknięty. Tym razem postanowiłem czekać do ostatnich 200 metrów i udało się”, opowiadał na mecie Włoch.

“To zwycięstwo jest ważne nie tylko dla mnie, ale też dla drużyny. Mamy wygrane etapy już na dwóch wielkich tourach! To istotne dla misji MTN-Qhubeka, która skupia się na pomaganiu kolarzom z Afryki. Dzięki takim sukcesom jest o nas głośniej i możemy dalej im pomagać”.