Przemysław Niemiec (Lampre – Merida) dziś przed południem, w trakcie treningu miał wypadek. Z drogi podporządkowanej wyjechał kierowca samochodem osobowym.

Oto co powiedział nam Przemek, który już wyszedł ze szpitala po kompleksowych badaniach:

Było groźnie, skończyło się dobrze. Wraz z Adrianem Honkiszem jechaliśmy drogą z pierwszeństwem, z drogi podporządkowanej wyjechał samochód, który zignorował znak “stop”. Widziałem go od 100 metrów, ale nie spodziewałem się, że ruszy. Nie miałem gdzie uciekać.

Za nami jechał mój brat na motorze, gdyż wcześniej robiłem sobie trening specjalistyczny za motorem. Niestety też uderzył w to auto i złamał sobie rękę. Na szczęście Adrian zdołał uniknąć wypadku. 

Po przewiezieniu do szpitala, lekarze kompleksowo mnie przebadali. Na szczęście nie mam większych obrażeń, poza zębem – “jedynką”, która mi się rusza. Chirurg stomatolog przez dwa tygodnie kazał mi uważać na ząb i powinno być dobrze. 

Pewnie jutro, pojutrze będę musiał delikatnie skorygować swój plan treningowy, ale zobaczymy rano jak się będę czuł. Zdarzenie nie powinno wpłynąć na mój start w wyścigu Vuelta a Espana”.

Życzymy szybkiego powrotu do pełni zdrowia.