Kamil Zieliński (Reprezentacja Polski) nie wygrał 4. etapu Tour de Pologne, ale absolutnie nie musi czuć się przegranym, bowiem został liderem klasyfikacji generalnej! Oto jego wypowiedź, której na gorąco udzielił zaraz po zakończeniu odcinka. 

Do końca nie byliśmy pewni czy dojedziemy. W sumie wiedzieliśmy to dopiero po wjeździe na rundy. Wtedy każdy z nas dawał z siebie sto procent, zresztą przez cały etap współpraca w ucieczce układała się dobrze. 

Chciałbym podziękować Maćkowi za cenne wskazówki, które dawał mi podczas jazdy. Wspieraliśmy się, a Maciek jest bardziej doświadczonym kolarzem ode mnie, który na co dzień jeździe w pro tourze, zatem jego pomoc bardzo mi się przydała. Mam też nadzieję, że dzięki temu zwycięstwu będę mógł częściej startować w wyścigach z wyższą rangą. 

Będziemy starali się bronić koszulki lidera, ale będzie ciężko, bo jest wiele bardzo dobrych ekip w peletonie. Chociażby Tinkoff-Saxo Maćka Bodnara będzie z pewnością chciała zaatakować moją pozycję. 

Odczuwam skutki kraksy w Dąbrowie Górniczej, tej nocy słabo spałem. Jest ciężko, ale muszę być dobrej myśli.