Podczas środowej konferencji zawodnik  drużyny Sky oświadczył, że na początku bieżącego roku nie poddał się kontroli antydopingowej. Chris nie podał dokładnej daty tego zdarzenia, ale poinformował, że zdarzenia miało miejsce podczas pobytu z żoną we Włoszech.

A tak o swoim przypadku opowiadał Brytyjczyk:

„Na początku tego roku wyjechałem na krótki odpoczynek z żoną do Włoch, do bardzo ekskluzywnego hotelu. Podczas pierwszego dnia pobytu okazało się, że o siódmej rano do hotelu zawitali kontrolerzy, lecz ekipa hotelu nie pozwoliła im na dostęp do mnie”.

„Personel hotelu zakazał im również dzwonienia do mojego pokoju. Kiedy zeszliśmy na śniadanie poinformowano nas o zaistniałej sytuacji, i przekazano nam informację, że polityka hotelu nie pozwala na przeszkadzanie swoim gościom” – dodał Froome.

„Całe to wydarzenie było dla mnie frustrujące. Chciałem odkręcić sprawę, ale na koniec dnia wziąłem na siebie całą odpowiedzialność. Powinienem był poinformować obsługę, że mogą pojawić się niezapowiedziani goście, to była dla mnie dobra lekcja” – zakończył Froome.

Po konferencji Froome  powiedział gazecie „The Sun”, że 5 lat temu również nie poddał się niezapowiedzianej kontroli antydopingowej. Warto również dodać, że ostatnio w mediach pojawiła się informacja, dotycząca brytyjskiego biegacza długodystansowego Mo Faraha, który przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie nie poddał się tym razem dwóm kontrolom dopingowym.

Kolarz w ciągu 12 miesięcy może się nie poddać kontroli antydopingowej dwukrotnie bez ponoszenia konsekwencji.

Adam Radoń    

Foto: Team Sky