Trzeci kolarz tegorocznego Giro d’Italia – Mikel Landa, w drugiej części sezonu skupi się na wyścigu Vuelta a Espana.

Bask był jednym z objawień tegorocznego wyścigu. We włoskich górach wygrał dwa etapy i był cennym pomocnikiem dla Fabio Aru – lidera Astany na ten wyścig. Kilkukrotnie był nawet silniejszy od niego, co pokazał m.in na etapie z podjazdem pod Mortirolo.

“Nadal nie rozumiem, jak to się stało. Wróciłem do domu do Bilbao i dopiero teraz mogę przemyśleć, to co wydarzyło się na Giro. Przed wyjazdem do Włoch nie spodziewałem się, że pójdzie mi tam aż tak dobrze. Moim zadaniem było pomaganie Fabio Aru. Myślę, że wywiązałem się z niego bardzo dobrze, a dodatkowo miałem okazję powalczyć na własne konto i nie zawiodłem. Jestem bardzo wdzięczny mojej drużynie, która obdarzyła mnie sporym zaufaniem”, powiedział 25-latek.

“W drugiej części sezonu pojadę jeszcze jeden wielki tour, czyli Vueltę. Nie wiem, gdzie wcześniej będę startował. Być może będzie to Vuelta a Burgos lub Tour de Pologne. Dowiem się o tym w najbliższych dniach, na spotkaniu z drużyną w Kazachstanie. Później rozpocznę przygotowania do Vuelty”.

“Trasa tegorocznej edycji będzie podobna do tych z poprzednich lat. Będą więc ciężkie etapy ze stromymi podjazdami – wszystko to, co lubię. Głęboko wierzę, że stać mnie na wynik w pierwszej piątce. Jeśli potwierdzę swoją dobrą formę z Giro, to mogę ponownie powalczyć o podium”, zakończył.