Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi z konferencji prasowej na której na pytania odpowiadał lider wyścigu – Alberto Contador oraz dzisiejszy zwycięzca – Philippe Gilbert.

Lider wyścigu – Alberto Contador (Tinkoff Saxo)

Czy zgodzisz się z opinią, że wszyscy już są bardzo zmęczeni zanim tak na prawdę zaczęły się prawdziwe góry? Czy to jest powód defensywnej jazdy Twoich rywali?

Podczas tegorocznego Giro ciężka walka trwa od pierwszego etapu i siły każdego są już bardzo nadszarpnięte. Jechanie przez dwie godziny w tempie 50km/h przy padającym deszczu robią swoje. Nie sądzę jednak, żeby rywale jechali defensywnie, na pewno nie Richie [Porte] czy cała Astana, a w szczególności Aru. Ewentualnie w ciągu ostatnich trzech dni jechali mniej agresywnie. Aru dzisiaj nie miał najlepszego dnia. Ciężko interpretować ich taktykę. Jeśli lider nie ma dobrych nóg to ciężko o taktyczne zagrywki.

Aru stracił trochę czasu, Richie Porte dostał karę, a Rigo Uran także traci już sporo. Zwycięstwo jest coraz bliżej?

Wygrana w Giro to nadal odległa sprawa. To bardzo ciężki wyścig, wiele dzieje się każdego dnia i codziennie 1000 spraw może się potoczyć nie po mojej myśli. Każda sekunda jest bardzo ważna, bo mając słabszy dzień na Giro tracisz wiele minut.

Jak się czujesz przed sobotnią czasówką?

Moja kondycja ciągle się poprawia. Przez dzień czy dwa po mojej kraksie wszyscy mówili o moim ramieniu, ale moje nogi też nie czuły się najlepiej. Teraz już się poprawia i moja kondycja idzie w górę. Na wielkich tourach najważniejsza jest umiejętność regeneracji. W perspektywie czasówki zapewne wielkie ambicje mają Richie Porte i Rigoberto Uran, podobnie na pewno cała Astana. Jeśli chodzi o mniej, mój mechanik Faustino przyniesie mi dzisiaj mój rower do jazdy na czas do mojego pokoju i będziemy sprawdzać moją pozycję. Ważne jest, żeby pozycja była idealna, bo jeśli nie jest to już na samym starcie możesz stracić 10 czy 15 wattów. Mam nadzieję jednak, że pojadę dobrą czasówkę. Zobaczymy w sobotę.

Zwycięzca etapu: Philippe Gilbert (BMC Racing Team)

Czy był na etapie moment w którym myślałeś “nie dam rady dzisiaj”?

Kiedy zaatakował Kangert i dołączył do Pellizottiego ja jechałem razem z Izaguirre pod wiatr. Zdecydowałem się poczekać na grupę, bo usłyszałem w słuchawkach, ze Dillier i Moinard dojechali do peletonu. Zorganizowaliśmy się wykonaliśmy kawał dobrej, zespołowej roboty na ostatnich 5-6 kilometrach. Zwycięstwo jet ważne zarówno dla mnie, jak i dla drużyny. Próbowaliśmy wiele razy i w końcu się udało

Widzisz jak wyglądają pozostali zawodnicy. Jest ktoś w stanie wygrać z Alberto Contadorem?

To jest fachowiec, a jak już weźmie maglia rosa  to nie nie ma w zwyczaju oddawać. Zawsze jeździł wielkie toury w ten sposób. Startował na 100% po to, żeby zdobyć koszulkę lidera, a jak już miał to umiejętnie jej broni. W tym jest najlepszy. Wygląda na mocnego i przywiązuje uwagę do każdego detalu.

Źródło: gazzetta.it