Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) po dwóch etapach wyścigu Dookoła Kraju Basków zajmuje 23 miejsce w klasyfikacji generalnej. Co ważniejsze, Polak nie ma żadnych czasowych strat, a jego dyspozycja po chorobie wzrasta.

Moja forma jest coraz lepsza. Wracam do siebie po chorobie, której nabawiłem się na trasie Volta a Catalunya i wchodzę w dobry rytm przed ardeńskimi klasykami. Moja dyspozycja nie jest  może tak dobra w tym okresie jak rok temu, ale dla mnie najważniejsze jest to, że wszystko jest  w porządku i mogę skupić się na ciężkiej pracy. Mam większą moc w nogach niż na Paryż-Nicea. Dobrze zrobił mi tydzień odpoczynku po Katalonii – skomentował triumfator ubiegłorocznego Tour de Pologne.

Dziś chłopaki wykonali świetną robotę. Ciężko pracowali, by chronić mnie przed wiatrem. Dzięki temu mogłem zaoszczędzić trochę energii na następne etapy, które zdecydują o losach wyścigu. Na pewno musimy zrobić dobrą robotę, a dopiero potem możemy spodziewać się czegoś pozytywnego. W zespole są także inni silni zawodnicy. Myślę, że w bardzo dobrej formie jest Paweł Poljański. Postaramy się pomóc mu w zwycięstwie etapowym, albo w walce o dobry wynik w generalce. Zobaczymy po jutrzejszym etapie – podsumował Majka.

 

Fot: Tinkoff-Saxo