Do wyścigu Paryż-Roubaix coraz bliżej, więc coraz gorętsze będą dyskusje o faworytach. Uznajmy, że tę debatę otwiera Luca Paolini, który w niedzielę odniósł znakomite zwycięstwo w Gandawa-Wevelgem. 

Włoch, który później okazał się najsilniejszy w G-W, stanął na starcie razem z Bradleyem Wigginsem, który występem w “Piekle Północy” zakończy karierę w Teamie Sky. Mimo że Brytyjczyk wycofał się z rywalizacji, to skłonił kolarza Katushy do wypowiedzi na swój temat.

– Wiggins wygra w tym roku Paryż-Roubaix. On ma klasę. Kiedy wyznaczy sobie jakiś cel, to jest prawie niemożliwe, by popełnił jakiś błąd w jego realizacji. Zdobył już złote medale olimpijskie, wygrał Tour de France, a teraz chce odnieść triumf na brukach – ocenił Paolini w wypowiedzi dla “Cycling Weekly”.

 Jednak na powyższej opinii Paolini nie skończył komplementować Wigginsa.

– Wiggins przygotowuje się do tego od miesięcy, pracował nad sprzętem z Pinarello w grudniu. Jego kondycja fizyczna jest perfekcyjna, on jest po prostu gotowy do Paryż-Roubaix. 

Dla równowagi warto przytoczyć opinię jednego z dyrektorów sportowych drużyny BMC – Allana Peipera.

– Nie zgadzam się z opinią, że Wiggins wygra Roubaix. W tym wyścigu wystartuje wielu specjalistów, którzy przede wszystkim mają doświadczenie i wiedzą, jak się rozgrywa tego typu wyścigi. 

Wyścig Paryż-Roubaix odbędzie się 12 kwietnia.

Marta Wiśniewska