Carlos BetancurCarlos Betancur nie zaliczy minionego sezonu do najlepszych. Po bardzo udanej wiośnie Kolumbijczyk nieco pogubił się w swoim życiu prywatnym, co przełożyło się negatywnie na jego sportową karierę.

Przypomnijmy, że kolarz Ag2r La Mondiale z niejasnych do dziś powodów nie przyleciał ze swojego kraju pod koniec czerwca do Europy, by wystartować w Tour de Suisse i Tour de France. Wrócił dopiero na Vueltę. Swoją nieobecność tłumaczył wirusem, który wkradł się do jego organizmu. Na wyścigu Dookoła Hiszpanii startował z wyraźną nadwagą i był cieniem samego siebie. Specjalista od jazdy w górach w klasyfikacji generalnej tej imprezy uplasował się na przedostatnim miejscu.

Pomimo tego kierownik ekipy Ag2r La Mondiale – Vicent Lavenau dał drugą szansę młodemu kolarzowi i przedłożył z nim kontrakt. “Dowiedziałem się z prasy podczas Tour de France, że Carlos chce opuścić drużynę. Zadzwoniłem więc do jego agenta i zapytałem co się dzieje. Byłem gotów do negocjacji, ale druga strona nie wyraziła zainteresowania. Dopiero po jakimś czasie podjęliśmy rozmowę o ustaliśmy warunki nowego kontraktu, który będzie obowiązywał do 2016 roku”, wyjaśnił Francuz.

“Długo rozmawialiśmy z Carlosem podczas Vuelty. Wydaje się, że ma dobre intencje i mam nadzieję, że to nie zmieni się po okresie zimowym. W sezonie znów chcemy mieć najlepszego Carlosa Bentacura. Wiem, że ten chłopak ma niesamowity talent, ale jest także nieobliczalny. Zależy nam na tym, by sprowadzić do Europy jego rodzinę. Być może to będzie odpowiednim rozwiązaniem dla niego i dla nas”, zakończył.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej Gucwa