Zwycięstwa w Tour de France, i w którymś z prestiżowych wyścigów jednodniowych to cele Teamu Sky na sezon 2015. Ich realizację mają zapewnić przede wszystkim Chris Froome i Bradley Wiggins.
– Chcemy wygrać Tour i jakiś klasyk. Mamy nadzieję, że Bradley Wiggins przełamie się w Paryż-Roubaix, a Chris Froome powróci do najwyższej formy. Myślę, że takie cele są dla nas dobre – oświadczył Dave Brailsford, szef brytyjskiego składu.
W tym sezonie Sky miała wielkie nadzieje na trzecią z rzędu wygraną w Tourze. Szczęście jednak im nie dopisało. Wiosenne klasyki także nie ułożyły się po ich myśli, a chyba najjaśniejszym punktem w tego typu rywalizacji było dziewiąte miejsce „Wiggo” w Paryż-Roubaix.
Jakby w odpowiedzi na słaby sezon, drużyna po otwarciu okna transferowego stała się bardzo aktywna. Zatrudniła Andrew Fenna, Wouta Poelsa, Larsa Pettera Nordhauga oraz przede wszystkim Leopolda Koniga – zdolnego górala, siódmego kolarza tegorocznej Wielkiej Pętli, który ma być kluczowym pomocnikiem Froome`a w największym francuskim wyścigu.
Do tej pory Team Sky odniosła w sumie 26 zwycięstw. 60 razy kolarze plasowali się w najlepszej trójce, a 136 razy w najlepszej dziesiątce.
Foto: www.corvospro.com
Marta Wiśniewska









Pierwsze miejsce jest już zajęte,oczywiście dla Quintanya Froom już Touru nie wygra.
Nie wiem jak Alberto zniesie zestaw Giro + Tour ale jeżeli zniesie to dobrze to nie ma gościa na tej planecie który jest go w stanie pokonać przy jego optymalnej formie i na pewno nie jest to Quintana który pogubi sekundy na dojedzie w Alpy/Pireneje. Już prędzej jestem zwolennikiem opcji mocna walka z Froomem. który jest bardzo mocny i świetnie jeździ na czas