Etap z Bourg-en-Bresse do Saint-Etienne to szansa dla sprinterów, którzy są gotowi na niewielkie przeszkody. A może znów powiedzie się atak?

 12. etap Tour de France to kolejny odcinek usiany niezbyt groźnymi pagórkami. Profil jest jednak łatwiejszy niż w dniu poprzednim – zawodnicy będą musieli pokonać cztery wzniesienia, w tym dwa czwartej i dwa trzeciej kategorii. Ostatnią premię górską, Cote de Grammond, wyznaczono na 21 km przed metą, jednak nie powinna ona stanowić dużego zagrożenia nawet dla sprinterów, zwłaszcza tych, którzy chcieliby coś udowodnić jeszcze zanim peleton znów znajdzie się w górach.

Można oczywiście spodziewać się, że plany najszybszych zawodników będzie chciała pokrzyżować ucieczka oraz specjaliści od klasyków. Prawdopodobnie grupa Cannondale znów będzie próbowała doprowadzić do zwycięstwa właściciela zielonej koszulki, Petera Sagana – czy w końcu odniosą sukces?

Za to raczej nie będą wychylać się kolarze walczący o klasyfikację generalną, którzy będą chcieli odpocząć przed wielkimi sprawdzianami w czwartek i piątek.

Warto dodać, że w 2008 w Saint-Etienne przed Carlosem Barredo zwyciężył Marcus Burghardt – oboje jechali w ucieczce.

Tego dnia wyścig przejedzie przez Sorbiers, miasteczko, w którym pochowany jest kazachski kolarz Andriei Kivilev. Rondo niedaleko mety 12. etapu zostało nazwane na jego cześć.

Profil:

profil 12

 Premie górskie:

  • Km 58.5 – Col de Brouilly, 1.7 km o średnim nachyleniu 5.1% – kategoria 4
  • Km 83.0 – Côte du Saule-d’Oingt, 3.8 km o średnim nachyleniu 4.5% – kategoria 3
  • Km 138.0 – Col des Brosses, 15.3 km o średnim nachyleniu 3.3% – kategoria 3
  • Km 164.0 – Côte de Grammond, 9.8 km o średnim nachyleniu 2.9% – kategoria 4

 Lotne premie:

  • Km 39.5 – ROMANÈCHE-THORINS

Faworyci wg naszosie.pl:

1)      André Greipel (Lotto-Belisol)

2)      John Degenkolb (Giant-Shimano)

3)      Peter Sagan (Cannondale)

 Relacja w Eurosporcie od 14:15

 

mapki; letour.fr

Andrzej Gucwa