michał kwiatkowskiMichał Kwiatkowski (Omega Pharma-Quick Step) do ostatniej premii górskiej jechał znakomicie. Znalazł się w ucieczce, wytrzymał tempo Tony`ego Martina, i pokazał znakomitą technikę na zjazdach. Ale przede wszystkim, zapewnił kibicom spore emocje. Oto co miał do powiedzenia po 10. etapie Tour de France. 

Tony Martin był niesamowity

– Dzięki Tony`emu Martinowi miałem ogromną szansę nie tylko wygrania etapu, ale także założenia żółtej koszulki. Ale aby to zrobić, trzeba było mieć nogę. Tony był niesamowity, chciałbym mu bardzo podziękować. To co zrobił jest fascynujące, jestem zawiedziony, że nie zdołałem wykończyć jego pracy. Zrobiłem co mogłem, ale na ostatnim podjeździe nie byłem w stanie jechać właściwym tempem. 

Mimo rozczarowania trzeba patrzeć w przyszłość

– Teraz patrzymy w przyszłość. Jutro jest dzień odpoczynku i mam zamiar się zregenerować, aby być gotowym na kolejne etapy. Nie poddamy się. W ostatnich dniach wywalczyliśmy dwa zwycięstwa. Zawsze staramy się osiągać jak najlepsze rezultaty i być aktywnymi. Duch drużyny jest niesamowity. Po stracie Marka Cavendisha zdołaliśmy dwukrotnie zwyciężyć. Ja też spróbuję jeszcze powalczyć, choć teraz jestem rozczarowany swoją formą. Wiem, że muszę patrzeć do przodu, by pomagać kolegom. Morale musi pozostać wysokie. 

Po dzisiejszym etapie Kwiatkowski spadł na 13. miejsce w klasyfikacji generalnej i traci do lidera wyścigu – Vincenzo Nibalego (Astana) 4 minuty i 39 sekund. Stracił także białą koszulkę najlepszego młodzieżowca i w tej klasyfikacji zajmuje 3. miejsce ze stratą do prowadzącego – Romaina Bardeta (AG2R) 1 minutę i 38 sekund.

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska

 

guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Kolarz
Kolarz

Jak się zapomina o systematycznym jedzeniu podczas takiego ciężkiego etapu , to niestety tak to się kończy.

edek
edek

ja nie widzę żadnego sensu ani taktyki w dzisiejszej jeździe Kwiatka… pytanie generalne brzmi: czy on jedzie na generalkę czy na wygranie etapu ? bo ilość energii jaką stracił na rozprowadzanie wskazuje na jakiś brak pomyślunku… dzisiejsza jazda już zupełnie była bez sensu…

Krzysiek
Krzysiek

Dziękuje Michał za ten etap !!!!

2lazy2die
2lazy2die

Kwiato imponujący! Walczak! Trzeba ryzykować! Czasem wychodzi, czasem nie staje nogi. Mógł się wieźć w peletonie i ciągnąć obok faworytów. Chwała dla Kwiato! A gdzie był Majka? Nawet jak Contador się połamał, to nie został do pomocy … Zawsze się wozi. Taka różnica między Kwiato a Majką.
Pierwszy popierdala, drugi gra w szachy….

Kuba
Kuba

Michał rzeczywiście zapewnił mnóstwo emocji. Było miło popatrzeć jak na ostatnim zjeździe dogonił i odjechal Purito. Na podjazdach przydaloby się minus 2-3 kilogramy 🙂
Wydaje mi się, że na podjeździe Michała odcięło, bo nie wciągnął żelu lub batonu na czas. Z samochodu ktoś mu proponował bodaj przed wcześniejszym podjazdem, ale nie wziął.

achim
achim

Dokladnie. Milo bylo patrzec jak atakuje. Nie zawsze sie udaje ale kto nie atakuje ten nie wygrywa. Sa tacy co tylko mowia ze zaatakuja a wszyscy wiemy co z tego wychodzi.

Ps. Sorry za brak poskiej czcionki

jerzyk
jerzyk

A jakby zjadl to by wygral ?

Kwiatek w tym roku jest zwyczajnie slabszy na tle konkurentow .

W ubieglym sezonie na MS w druzynie , tez puscil w decydujacym momencie .

POLSKA SZARZA ULANSKA !!! to za malo !!!!

Zbyszek
Zbyszek

Kwiatkowski jest b.dobry,ale nie należy do najlepszych,taktyka Omegi dziwna.Obserując jazde Kwiatka wg.mnie jeżdzi na zbyt”twardym”przełożeniu w porównaniu do najlepszych górali przydał by się ząbek wyżej,ale w tym roku to niemożliwe może coś zmienić w przerwie zimowej?Po tym etapie jak cenny jest zapas energi

ef jeden
ef jeden

Kiedy zapytałem przez Twittera Seana Kelly i Carltona Kirby z Eurosportu jak oceniają taktykę OPQS i rolę Michała na płaskich etapach, nie widzieli nic złego w wykorzystywaniu Kwiatka do rozprowadzania kolegów z zespołu na sprinterskich finiszach. Napisałem im, że to raczej rzadkość, by lider zespołu, celujący w pierwszą dziesiątkę generalki, ryzykował zdrowie i utratę sił na nie swoim terenie. Trzeba jednak pamiętać, że oficjalnym liderem OPQS na TdF był Cavendish (co najmniej dziwne), a o Kwiatku podczas prezentacji zespołu mówiono, że jedzie zdobywać doświadczenie. Nie wiem również, czy sam Michał nie za bardzo chce być widoczny wszędzie. Wydaje mi się, że nie trafił z formą (być może przyjdzie w drugim lub trzecim tygodniu), a wczoraj uświadomił sobie na ostatnim podjeździe, że jeszcze mu trochę brakuje do najlepszych górali. Mierzenie się w takim terenie z Purito, nawet dopiero wracającym do pełni dyspozycji, nie jest zadaniem łatwym. Zresztą nawet Rodriguezowi odcięło prąd na ostatnich kilometrach. Na niekorzyść Kwiatka i Martina wpływał fakt wysokiej pozycji Polaka w generalce. Tacy w ucieczce nie są mile widziani, dlatego praktycznie całą pracę robił Martin, a jak go zabrakło – Michał był zdany na siebie.

Tak czy siak, wielkie brawa za odwagę. Sukces był blisko, ambicji też nie brakowało więc wieszanie psów na takiej taktyce jest nie na miejscu. Mnie tylko dręczy pytanie, czy zgubione kilowaty energii na rozprowadzanie choćby Trentina, to nie te, których zabrakło wczoraj w samej końcówce…?

edek
edek

strategiczną głupotą było to że Martin przez 60 km wiózł Purito !!!