Mediolan - San Remo podium 2013W najbliższą niedzielę odbędzie się słynny kolarski wyścig Mediolan-San Remo – pierwszy z pięciu tzw. monumentów kolarstwa. Na liczącej niemal 300 km trasie zobaczymy wielu utytułowanych kolarzy, którzy będą walczyć o zwycięstwo. W rywalizacji o wysokie lokaty nie zabraknie także najlepszego z Polaków Michała Kwiatkowskiego, który w tym roku triumfował już w wyścigu jednodniowym – Strade Bianche.

Tegoroczna edycja „wiosennych mistrzostw świata” zapowiada się bardzo interesująco. Kilka tygodni temu organizatorzy poinformowali, że w tegorocznej edycji wyścigu zabraknie podjazdu Pompeiana. Wszystko przez złe warunki pogodowe i brak możliwości naprawienia szkód w nawierzchni. Choć kolarze w końcówce wyścigu i tak będą mieli do pokonania kilka wymagających wzniesień, większość trasy będzie płaska, co faworyzuje sprinterów. Sytuację tę postanowił wykorzystać zwycięzca tego wyścigu z 2009 roku Mark Cavendish, który zmienił swoje plany startowe, by wystąpić w Mediolan-San Remo. Razem z Brytyjczykiem w zespole Omega Pharma-Quick Step pojedzie Michał Kwiatkowski, który na koncie ma już zwycięstwo w wieloetapowym Dookoła Algarve i klasycznym Strade Bianche. Polak znakomicie prezentował się także w trakcie niedawno zakończonego wyścigu Tirreno-Adriatico. Pod nieobecność Toma Boonena, to Cavendish i Kwiatkowski mają stanowić o sile teamu. Walkę o zwycięstwo zapowiada drugi w ubiegłorocznej edycji „Primavery” Słowak Peter Sagan (Cannondale Pro Cycling) , któremu pomagać na trasie będzie Maciej Bodnar.

– Wyścig Mediolan – San Remo określany jest jako wiosenne mistrzostwa świata. I tym razem będą to najprawdopodobniej mistrzostwa sprinterów. Wcześniej awizowana trasa została ułatwiona, więc w roli kandydatów do zwycięstwa trzeba upatrywać najszybszych kolarzy. Scenariusz oczywiście może być inny, bo na wzniesieniu Poggio, po przejechaniu 300 kilometrów, mogą się dziać wcześniej nieprzewidywane historie. W każdej ekipie jest więc sprinter, ale i kolarz dobrze wytrzymujący podjazdy. W takiej roli możemy zobaczyć Michała Kwiatkowskiego. Oprócz “Flowermana” pojadą także Maciej Bodnar i Bartosz Huzarski. W 1999 roku na podium tego monumentu stał Zbigniew Spruch. O powtórkę będzie trudno, ale emocje na bardzo długiej trasie są gwarantowane – mówi Tomasz Jaroński, który wraz z Adamem Proboszem będzie komentował niedzielny wyścig na antenie Eurosportu. Początek transmisji o godzinie 14:00.

Informacja prasowa

Foto: Gian Mattia D’Alberto / lapresse