KwiatoOmega Pharma-Quick Step ma już w tym roku pięć wygranych w trzech dyscyplinach. Dziś w pierwszej dziesiątce Trofeo Serra de Tramuntana znalazło się aż czterech kolarzy Omegi, w tym Michał Kwiatkowski na pierwszym miejscu! Oto jakie refleksje miał “Kwiatek” po zakończeniu rywalizacji. 

Trofeo Serra zawierał w końcówce trudny podjazd pierwszej kategorii- Puig Major. OPQS przez cały dystans kontrolowała wyścig, a Michał zachował dużo sił i okazał się najmocniejszy.

Jestem bardzo szczęśliwy, bo to zwycięstwo wynagrodziło naszą ciężką pracę w pierwszych dwóch wyścigach. Nie zwyciężyliśmy, ale zawsze byliśmy w czołówce i walczyliśmy. Dzisiaj nie kontrolowaliśmy wyścigu, ale także jechaliśmy w czubie. Pierwsze dwie godziny były trudne. Kiedy zaczęliśmy podjazd pod Puig Major nie nadawaliśmy tempa, jechaliśmy na kołach innych ekip. Kiedy zaatakował Henao [kolarz Teamu Sky- przyp.red.], Serry [kolega Michała z OPQS- przyp.red.] zaczął mocno pracować, a reszta mu pomagała. Potem ja zaatakowałem i dołączyłem do Henao. Bardzo dobrze nam się współpracowało i siedem kilometrów przed metą dogoniliśmy uciekinierów. Potem Vakoc [zawodnik Omegi- przyp.red.] wykonał dla mnie znakomitą pracę. Dzięki temu byłem w stanie zaatakować na wypłaszczeniu, sześć kilometrów przed końcem. Następnie pojechałem na pełnym gazie zjazd, który znam bardzo dobrze, dzięki czemu miałem przewagę nad innymi i dojechałem samotnie do mety. To wspaniałe uczucie móc wznieść ręce ku niebu w geście triumfu. Jestem szczęśliwy- opowiadał usatysfakcjonowany Michał.

“Kwiato” podkreślał też, że dzisiejsze zwycięstwo kosztowało go wiele wyrzeczeń.

To mój pierwszy wyścig w tym sezonie i od razu zwycięstwo. Jestem naprawdę zmotywowany. Podczas zimowych treningów oraz zgrupowania wszystko szło znakomicie.  Jestem zdrowy i zadowolony z mojej pracy. W 2014 roku byłem tylko dwa dni w Polsce. Czekam na kolejne wyścigi z wysokim morale. Nie może być nic piękniejszego niż rozpoczęcie sezonu od zwycięstwa- dodał.

Foto: © OPQS / Tim de Waele

Marta Wiśniewska