richezeMaximiliano Richeze i Sacha Modolo z Lampre-Merida chcą błysnąć sprinterską formą w swoim pierwszym wyścigu sezonu, Tour de San Luis, który odbędzie się w dniach 20-26 stycznia w Argentynie. W osiągnięciu tego celu będą ich wspomagać m.in. Filippo Pozzato, Damiano Cunego i Jose Serpa.

– W 2013 r. odniosłem w Argentynie wspaniałe zwycięstwo, wyprzedzając Marka Cavendisha w drugim etapie. Chciałbym i tym razem ucieszyć drużynę i sponsorów – mówi sprinter Sacha Modolo, dla którego będzie to debiut w barwach Lampre-Merida. – Trasy etapów będą nieco trudniejsze niż w zeszłym roku, dlatego wsparcie ekipy będzie bardzo ważne – dodaje.

Także drugi sprinter włoskiej grupy, Maximiliano Richeze, chce w Argentynie podnieść ręce w geście triumfu. Świetną zeszłoroczną końcówką sezonu, w której kilka razy był na podium etapowym Vuelta a Espana, zwiększył swój apetyt na zwycięstwa. Mocne wsparcie ma im zapewnić m.in. Filippo Pozzato, który doleci do Argentyny z USA. – Przez ostatnie tygodnie trenowałem na zróżnicowanych trasach w Kalifornii, korzystając ze świetnych warunków pogodowych. Jestem zadowolony z wykonanej pracy i z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie sezonu – mówi „Pippo”. 2013 rok był dla niego bardziej udany niż dla Damiano Cunego, ale także „Małemu Księciu” nie brakuje optymizmu. – Jestem bardzo zmotywowany. Nigdy dotąd nie zaczynałem sezonu tak wcześnie, ale razem z ekipą uznałem, że będzie to dla mnie dobry wybór. Debiut w Argentynie wykorzystam raczej dla weryfikacji moich zimowych przygotowań niż do walki o świetny wynik – przyznaje Cunego.

Skład Lampre-Merida na Tour de San Luis tworzą także Winner Anacona, który po długotrwałym leczeniu kontuzji w poprzednim sezonie chce w tym roku udowodnić swoją klasę w górach, oraz Jose Serpa. Argentyńskie zmagania będą dla niego sprawdzianem formy, nad którą pracował tej zimy w Kolumbii. Włoską grupą w Tour de San Luis będzie dowodził dyrektor sportowy Orlando Maini.

 

Foto:bettiniphoto.net

Informacja prasowa