Obecny mistrz świata ze startu wspólnego Rui Costa (Lampre-Merida) chciałby zakończyć Tour de France w pierwszej dziesiątce- to będzie jego główny cel sezonu 2014. Oprócz tego, jak każdy posiadacz tęczowej koszulki, będzie chciał z dobrej strony pokazać się w kilku prestiżowych wyścigach, między innymi w Liege-Bastogne-Liege.
– Pewnego dnia będę musiał się zmierzyć z rolą lidera w wyścigu wieloetapowym. Moim celem jest ukończenie tego wyścigu w pierwszej dziesiątce, ale zobaczymy, jak mój organizm poradzi sobie z trudami 21 dni ścigania – powiedział Costa portugalskiemu Eurosportowi.
Do tej pory Costa pięciokrotnie stawał na starcie Le grand boucle. Jego najlepszą lokatą było osiemnaste miejsce w 2012 roku. W zeszłym roku, gdy pełnił rolę ważnego pomocnika Alejandro Valverde, zajął dwudzieste siódme miejsce oraz wygrał 16. i 19. etap.
Z kolei Ardeńskie klasyki będę jego celem w pierwszej części sezonu, a zwłaszcza „La Doyenne”.
– Chciałbym prezentować się dobrze w każdym wyścigu, w którym wystartuję. Oczywiście Paryż-Nicea i Ardeńskie Klasyki nie są wyjątkami, a zwłaszcza Liege-Bastogne-Liege, gdyż to zawsze był wyścig moich marzeń. Ja zawsze podchodzę do startów bez presji. Jeśli uda się być na podium, to świetnie, a jak nie, to najważniejsze jest wiedzieć, że zrobiłeś wszystko, co w twojej mocy – powiedział Rui Costa.
Portugalczyk rozpocznie sezon w nowym wyścigu w kalendarzu Dubai Tour, który rozpocznie się 5 lutego.
Foto: bettiniphoto.net
Marta Wiśniewska








