Andy SchleckAndy Schleck (Trek Factory Team) po raz kolejny opowiada o swoim marzeniu jakim jest triumf w Tour de France oraz w którymś z Ardeńskich Klasyków. 

Luksemburczyk po słabych sezonach spowodowanych kontuzjami oraz załamaniem po dopingowej wpadce brata, powoli wraca na dobry tor. Pokazał to m.in na kilku etapach Tour de France 2013, gdzie kilka razy długo trzymał się z najlepszymi podczas podjazdów, a nawet próbował atakować.

“Mam jeden cel i wierzę, że jestem na dobrej drodze do niego. Mam świetny sprzęt i wracają zmysły niezbędne do rozgrywania wyścigów. Dzięki ciężkiej pracy, mam nadzieję, że wrócą także wyniki. Do rywalizacji powraca Frank, co także jest dla mnie bardzo ważne. To będzie nasz nowy początek z nowym zespołem. Chcę pokazać, że cały czas jestem w grze i zrealizować postawiony przez siebie cel”, powiedział dziennikarzom podczas zgrupowania w Hiszpanii.

 “Każdy, kto mnie zna – wie, co jestem w stanie osiągnąć. Mam wielkie ambicje, ale po słabych dwóch latach nie będę otwarcie mówił, że zamierzam wygrać Liege-Bastogne-Liege. Oczywiście moim marzeniem jest wygrana w tej imprezie, ale też w Tourze, Vuelcie i wszystkich innych najważniejszych. Po pierwsze, chciałbym jednak w pierwszej kolejności odzyskać formę, a potem zobaczymy co da się zrobić. Pierwszym celem są Ardeny i naprawdę chcę się na nich skupić. Potem pomyślę o Tour de France”, dodał młodszy z braci.

 

Foto: bettiniphoto.net

Andrzej Gucwa