Waldemar CebulaNa kilka dni przed mistrzostwami świata, zapraszamy na rozmowę z Waldemarem Cebulą, trenerem kadry szosowej juniorów.

Jakie były kryteria wyboru zawodników do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata we Florencji?

Ideą założeń kryteriów kwalifikacji zawodników do MŚ  ustalonych przez PZKol było wytypowanie po ME grupy zawodników, która byłaby przygotowywana do MŚ poprzez BPS (bezpośrednie przygotowanie do startu – przyp. red.), w którym nie ma miejsca na dodatkowe kwalifikacje, zarzynanie  tych najlepszych w kolejnych zawodach, gdzie za wszelką cenę przed innymi mieliby udowadniać swoją klasę. Ważnym elementem szkolenia jest okres przejściowy (regeneracja), który trwa w sezonie ok. 2 tygodnie .

Wiąże się to również z tym, że po nim zawodnicy mają obniżone parametry motoryczne, dlatego należy zapewnić im płynne dojście do właściwej dyspozycji. Polowanie w tym okresie na ich słabszą dyspozycję w zawodach traktowanych szkoleniowo i wykazywanie wyników zawodników, którzy w tym momencie byli o pozycję czy dwie lepsi jest mało profesjonalne.

W BPS zaplanowane są starty zagraniczne i zgrupowania dla uzyskania optymalnej formy do MŚ i na tym należy się skupić.

Podczas Mistrzostw Europy w zawodach ze startu wspólnego uległ wypadkowi jeden z pewnych zawodników do dalszego szkolenia i w związku z tym do uzupełnienia pięcioosobowego składu wprowadziłem dodatkową kwalifikację na Górskich Mistrzostwach Polski. Miałby to być zawodnik, który uzyska pozycję medalową .

W przypadku gdy miejsca na podium zdobędą zawodnicy wcześniej wytypowani to decydowałaby najlepsza pozycja za nimi. Najlepszym zawodnikiem pomijając już tych wybranych został Mateusz Kazimierczak (Opty Mazowsze), który na tych zawodach zajął drugie miejsce za zwycięzcą Gracjanem Szelągiem (GK Tarnovia Tarnowo Podgórne).

Jak ocenia pan trasy (wspólny i czasówkę)?

Zdecydowanie trasa wyścigu wspólnego MŚ należy do jednej z najtrudniejszych jakie były organizowane w ostatnich latach. Pewnie wszystkie liczące się reprezentacje postawią na zawodników dobrze jeżdżących w terenie górskim. Juniorzy będą ścigać się na dystansie bliskim 140 km, w którym do pokonania na wstępie mają odcinek sześćdziesięciu kilometrów w terenie płaskim, po czym dojadą do części zasadniczej składającej się z pięciu rund, gdzie na każdej znajdują się dwa trudne podjazdy.

Bardzo długa trasa oraz jej profil stawia przed zawodnikami konieczność solidnego przygotowania, a podczas zawodów wytrwałości i woli walki dla osiągnięcia planowanego wyniku.

Odmienny profil tras występować będzie w wyścigach jazdy indywidualnej na czas, w których dominuje teren płaski.

W przypadku zawodów dla juniorów oraz seniorek, którzy będą ścigać się na tej samej trasie, to utrudnieniem będą liczne zakręty oraz zmienna nawierzchnia. Zapowiada się jazda interwałowa gdzie zawodnik przed każdym będzie musiał wyhamować, po czym ponownie przyspieszać. Zmieniając kierunek wystawia się również na inny opór wiatru co wpływa niekorzystnie na płynność jazdy. Jest to bardzo męczące i wymaga od zawodnika bardzo dobrego, wszechstronnego przygotowania.

Jakie cele stawia pan przed chłopakami?

Określając nasze cele to opierałem je głownie na ocenie wyników osiąganych podczas bezpośredniej konfrontacji naszej reprezentacji z zawodnikami innych krajów. Okazją do tego były międzynarodowe wyścigi kolarskie z cyklu Puchar Narodów oraz inne o podobnym poziomie sportowym.

W przypadku jazdy indywidualnej na czas ocena dotyczyła przede wszystkim różnic czasowych jakie dzieliły naszą grupę do czołówki w wybranych wyścigach. Wyniki uzyskiwane przez Michała Palutę wskazują, że przy stratach kilku sekundowych w dwóch czasówkach (Trofeo Karlsberg , Trophee Centre Morbihan) do zawodników z czołówki światowej powinien uplasować się na MŚ w przedziale miejsc od 1 do 15.

Drugi z naszych czasowców Piotr Konwa w wyścigu Trophee Centre Morbihan zajął 6 miejsce niewiele ustępując Michałowi (4m).Wcześniej startując w Pucharze Narodów w Czechach uzyskał najlepszy czas w naszej ekipie. W zawodach MŚ wyznaczyłem jemu zakres wynikowy w przedziale 1- 20.

Jeśli chodzi o wyścig za startu wspólnego to liderem będzie Gracjan Szeląg, który obecnie prezentuje najlepszą formę i dyspozycję startową. Ostatnio w wyścigu UCI 2.1 w Szwajcarii plasował się w ścisłej czołówce na każdym z jego etapów. Wyścig rozgrywany był w trudnym terenie górskim, a więc w podobnych warunkach jakie będą podczas MŚ we Florencji.

Pozostali zawodnicy z naszej drużyny należą do ścisłej czołówki Polski i od ich dyspozycji startowej wynikającej m.in. z BPS będzie zależeć ostateczny wynik.

Część z nich ma określony cel wynikowy na pozycjach 1-20, a pozostali będą ich w walce wspierać, choć jak to czasami bywa po przez swoją aktywność w wypełnianiu tego zadania mogą uzyskać również dobry wynik.

Patrząc ogólnie na polskie kolarstwo – czy i ewentualnie gdzie – mamy szanse na medalowe pozycje?

Niemal 100% medalistą będzie Michał Kwiatkowski, który ma wystartować w wyścigu drużynowym, gdzie drużyna jego Omega Pharma stawiana jest w gronie faworytów. W tym roku mamy wyjątkowo silną i liczną reprezentację seniorów, wierzę że stać ich na bardzo dobry wynik . Z tego co wiem wszyscy najlepsi wytypowani przez trenera potwierdzili swój udział w MŚ.

Na pewno trener Piotr Wadecki opracuje najbardziej optymalny plan walki wyznaczając wcześniej lidera naszej grupy.

Podobnie jest w grupie kobiet, liczna i silna reprezentacja może sprawić nam miłą niespodziankę. Oczywiście podobnie jak w seniorach liderkę i strategię walki wyznaczy trener tej grupy Mariusz Mazur. Pozostałe drużyny zawsze stawiają sobie najwyższe cele i do wyścigów przystąpimy z podniesionym czołem i wolą zwycięstwa.

Dziękuję za rozmowę, powodzenia!

Pozdrawiam wszystkich czytelników naszosie.pl

Rozmawiał  Arek Waluga